Anna Grodzka, urodzona 16 marca 1954 roku w Otwocku, zapisała się w historii polskiej polityki jako pierwsza otwarcie transpłciowa posłanka nie tylko w Polsce, ale i w całej Europie. Pełniła mandat posłanki na Sejm VII kadencji, a jej droga do parlamentu była równie niezwykła co odważna. Dziś, na emeryturze, zajmuje się komponowaniem muzyki filmowej, realizując pasje z młodości.

Wczesne lata i edukacja

Przy urodzeniu nadano jej imiona Krzysztof Bogdan, a została adoptowana przez porucznika Józefa Bęgowskiego oraz jego żonę Kazimierę. O swoim pochodzeniu dowiedziała się dopiero w grudniu 2007 roku. Edukację ukończyła wraz ze studiami w dziedzinie psychologii klinicznej na Uniwersytecie Warszawskim.

Od najmłodszych lat czuła się dziewczynką, ale z powodu szykan postanowiła żyć jako mężczyzna. To była cena, którą musiała zapłacić za funkcjonowanie w społeczeństwie, które nie było gotowe na akceptację różnorodności.

Kariera zawodowa przed polityką

W czasach PRL była członkiem Zrzeszenia Studentów Polskich oraz PZPR. Od 1984 pracowała w firmie Alma Press, później jako dyrektor tego przedsiębiorstwa. Po 1989 roku zaangażowała się w działalność gospodarczą w sektorze wydawniczym oraz reklamowym, a także była producentką wykonawczą drugiego sezonu serialu „Defekt” w 2005 roku.

Od 2003 do 2006 roku zasiadała w radzie nadzorczej rozgłośni Radio dla Ciebie. Przez 10 lat produkowała filmy i seriale dla Telewizji Polskiej. Działalność zawodowa pokazywała jej wszechstronność i przedsiębiorczość.

Życie osobiste i proces korekty płci

Jako Krzysztof Bęgowski od końca lat 70. do 2007 roku pozostawała w związku małżeńskim z kobietą. Z małżeństwa doczekała się syna. Decyzję o korekcie płci podjęła dopiero wtedy, kiedy jej syn osiągnął pełnoletniość.

Pomimo rozwodu, o byłej żonie wciąż mówi jako o „miłości swojego życia”.

Proces korekty płci przeszła w Bangkoku, który oficjalnie zakończył się w 2010 roku. Ten niezwykle żmudny proces został pokazany w filmie Katki Reszke oraz Sławomira Grunberga „Trans-akcja”. Wspomina moment, gdy po raz pierwszy została zaadresowana jako kobieta – ktoś powiedział: „przepraszam panią”, co wywołało u niej łzy wzruszenia.

Działalność społeczna i fundacja Trans-Fuzja

W 2008 roku stała się współzałożycielką Fundacji Trans-Fuzja, która ma na celu promowanie wiedzy o transpłciowości oraz wspieranie osób transpłciowych. Pełniła rolę prezesa tej fundacji od 2009 do 2011 roku, a w późniejszym okresie została przewodniczącą rady.

Zaangażowanie w pomoc innym nie ograniczało się tylko do Fundacji Trans-Fuzja. Zasiadała w Komisji Dialogu Społecznego ustanowionej przy prezydencie m.st. Warszawy, a także w radzie Fundacji Dziennikarskiej Medium Publiczne oraz w radzie programowej stowarzyszenia Kongres Kobiet. W 2012 roku była jednym z fundatorów Fundacji LGBT Business Forum.

Nagrody i wyróżnienia za działalność społeczną

Za swoje działania była wielokrotnie nagradzana, w tym w 2012 roku otrzymała nagrodę „Okulary Równości” od Fundacji im. Izabeli Jarugi-Nowackiej. Jej praca na rzecz równości i praw osób transpłciowych nie przechodziła niezauważona.

Wejście do polityki

Angażowała się w Socjaldemokrację RP i do września 2011 roku była członkinią Sojuszu Lewicy Demokratycznej w Warszawie. W wyborach samorządowych w 1998 roku próbowała zdobyć mandat radnej sejmiku mazowieckiego z listy Sojuszu Lewicy Demokratycznej, lecz bezskutecznie.

W 2011 roku wystartowała w wyborach do Sejmu RP i uzyskała najwyższe miejsce na liście Ruchu Palikota w okręgu krakowskim. W wyniku głosowania z 9 października zdobyła mandat posłanki, zdobywając 19 451 głosów, stając się w ten sposób pierwszą w Polsce oraz Europie osobą, która publicznie ujawniając swój transseksualizm, została wybraną do parlamentu.

Była trzecią transpłciową parlamentarzystką na świecie, po nowozelandzkiej polityczce Georginie Beyer oraz włoskim parlamentarzyście Vladimirze Luxurii.

Działalność w Sejmie VII kadencji

Była wiceprzewodniczącą klubu poselskiego Ruchu Palikota, wiceprzewodniczącą Komisji Kultury i Środków Przekazu, członkinią sejmowej Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka, a także wiceprzewodniczącą Parlamentarnej Grupy Kobiet. Jej praca parlamentarna koncentrowała się na kwestiach społecznych i prawach człowieka.

Projekty ustawodawcze

Była współautorką projektów ustawy o uzgadnianiu płci, w których zawarte zostały udogodnienia związane z procesem korekty płci u osób transseksualnych i interseksualnych. Pierwszy został złożony 9 maja 2012 roku, lecz w wyniku działań komisji ustawodawczej został uznany za niekonstytucyjny. Drugi projekt został złożony 3 stycznia 2013 roku.

Jako posłanka angażowała się w tematykę niwelowania różnic społecznych w ramach powołanego przez nią zespołu parlamentarnego zrównoważonego rozwoju Społeczeństwo Fair. Brała udział w pracach nad projektem o mowie nienawiści oraz nad dużą nowelizacją w prawie pracy. Zajmowała się też projektem dwuletniego moratorium przeciwko eksmisjom na bruk.

Kontrowersyjna kandydatura na wicemarszałka Sejmu

23 stycznia 2013 roku Super Express ujawnił, że wicemarszałkowie sejmu otrzymali nagrody pieniężne w wysokości 40 tysięcy złotych. W reakcji na te informacje 24 stycznia koło poselskie Ruchu Palikota postanowiło wycofać poparcie dla wicemarszałkini Nowickiej. 31 stycznia Janusz Palikot ogłosił, że Anna Grodzka jest kandydatką na stanowisko wicemarszałkini sejmu.

W tygodniu poprzedzającym głosowanie wizerunek Anny Grodzkiej znalazł się na okładkach 4 tygodników (Newsweek, Wprost, Angora oraz Fakty i Mity). Była również gościem licznych programów telewizyjnych. Kandydatura wywołała ogromne emocje w polskim społeczeństwie.

Reakcje na kandydaturę

Stefan Niesiołowski powiedział w TVN24: „Ta kandydatura budzi opór w parlamencie i jej zgłaszanie jest nietaktowne. Pan Palikot robi nieuczciwie, w cyniczny sposób, typowy dla siebie, wykorzystuje panią Grodzką. Żeby mówiono o tym w mediach”. Prawica – PiS i Solidarna Polska zapowiedziały, że Grodzkiej nie poprą.

Sama zainteresowana odnosiła się do zarzutów spokojnie. Mówiła: „Bywa, że ktoś nie odpowiada mi na 'dzień dobry’. To nie jest przyjemne, ale to nie o mnie źle świadczy”. Sejm miażdżącą większością zdecydował o pozostawieniu Wandy Nowickiej na stanowisku wicemarszałek Sejmu, więc kandydatura nie doszła do skutku.

Po zakończeniu kadencji parlamentarnej

W 2015 roku starała się o reelekcję, jednak bez skutku. Niedługo po tym tygodnik Polityka uznał Annę Grodzką za jedną z kilkunastu najlepszych posłów VII kadencji Sejmu. W 2019 roku bezskutecznie ubiegała się także o mandat do Parlamentu Europejskiego.

W czerwcu 2014 roku dołączyła do Partii Zielonych, ale opuściła ją rok później. W 2019 roku została członkinią PPS, którą również wkrótce opuściła, krytykując przewodniczącego partii.

W listopadzie 2013 roku nakładem wydawnictwa W.A.B. ukazała się biografia zatytułowana „Mam na imię Ania”, w której opowiedziała swoją historię.

Problemy zdrowotne

Kilka lat temu okazało się, że ma stenozę kręgosłupa, czyli zwężenie kanału kręgowego, z powodu której musiała przejść operację. W zebraniu środków pomagał jej wówczas Robert Biedroń. Operację wykonano jednak za późno. Ortopedzi przez ponad dwa lata zalecali rehabilitację, a kiedy w końcu zrobiono operację, było już za późno.

Od tamtej pory porusza się o lasce. Ogranicza dziś swoją obecność w mediach, także ze względu na problemy zdrowotne.

Życie na emeryturze

Mówiła: „Ja jestem teraz zwykłą emerytką. Ktoś może sobie wyobrażać, że mam jakąś poselską emeryturę – nie, mam zupełnie zwykłą, jaką wypracowałam w toku życia. A przez wiele lat byłam przedsiębiorcą i nierozważnie płaciłam minimalne składki. Teraz muszę spinać budżet z miesiąca na miesiąc”.

Mimo trudności finansowych, znalazła sposób na realizację pasji. Podjęła kilka lat temu decyzję, że powróci do swoich młodzieńczych pasji: do muzyki. Zanurzyła się w niej tak głęboko, że zafundowała sobie kilka lat intensywnej pracy nad pogłębianiem tajników kompozycji. Założyła własne studio, ma małe studio i czuje się świetnie razem z dźwiękami, jest szczęśliwa.

Znaczenie jej drogi

Anna Grodzka przeszła drogę, która wymagała niezwykłej odwagi. Od dziecka ukrywającej swoją prawdziwą tożsamość, przez przedsiębiorczynię i działaczkę społeczną, po parlamentarzystkę – każdy etap jej życia był krokiem ku autentyczności. Jej obecność w Sejmie otworzyła drzwi dla dyskusji o prawach osób transpłciowych w Polsce.

Dziś, z dala od politycznego zgiełku, komponuje muzykę i cieszy się spokojem. Jej historia pozostaje inspiracją dla wielu osób, które walczą o prawo do bycia sobą. Pokazała, że autentyczność i determinacja mogą zmienić nie tylko własne życie, ale i społeczną świadomość całego kraju.

Pozostałe teksty w tej kategorii

Warto przeczytać