Młoda aktywistka klimatyczna z Bydgoszczy, która stanęła twarzą w twarz z prezydentem i nie bała się powiedzieć mu prawdy o polskiej polityce energetycznej. Dominika Lasota, urodzona 26 listopada 2001 roku, to jedna z najbardziej rozpoznawalnych postaci młodzieżowego ruchu klimatycznego w Polsce – współzałożycielka Inicjatywy Wschód, uczestniczka szczytów klimatycznych COP26 i COP27, laureatka tytułu Warszawianka Młodego Pokolenia 2024 oraz Medalu Wolności Słowa. Jej działalność przyciągnęła uwagę międzynarodowych mediów, takich jak The New York Times, Guardian czy CNN, a konfrontacyjny styl aktywizmu sprawił, że stała się jedną z najbardziej kontrowersyjnych, ale i najbardziej autentycznych głosów młodego pokolenia w debacie o przyszłości Polski i Europy.

Początki aktywizmu – od kujonki do liderki ruchu

Dominika Lasota miała 16 lat, gdy poszła na protest nauczycieli, a 17, gdy wzięła udział w wakacyjnym strajku klimatycznym, podczas którego zebrało się ich pięcioro na rynku w Bydgoszczy. Jak sama wspomina, w tamtym czasie była w swojej „erze kujonki” i zamiast transparentu z prowokacyjnym hasłem przygotowała bardzo poprawnie baner z pięcioma powodami, dla których należy powstrzymać katastrofę klimatyczną.

Edukację kontynuowała w Stonyhurst College w Anglii przez dwa lata około 2018–2019 roku, dzięki stypendium od Towarzystwa Szkół Zjednoczonego Świata, uczestnicząc również w młodzieżowych obozach w Stanach Zjednoczonych. Wcześniej uczęszczała do VI LO im. Jana i Jędrzeja Śniadeckich w Bydgoszczy, gdzie – jak sama przyznaje – o klimacie mówiło się niewiele, a jeśli już, to zdawkowo albo powielając mity.

Lasota jest aktywistką w ruchu School Strike for Climate (znanym również jako Fridays for Future) w Polsce i aktywnie działa w kampaniach dotyczących europejskiego prawa klimatycznego oraz sprawiedliwej transformacji. Kontakt z wielokulturowym środowiskiem podczas edukacji za granicą pozwolił jej spojrzeć na problemy świata w szerszym kontekście, co zaważyło na jej wyborze ścieżki życiowej.

Fridays for Future i pierwsze konfrontacje z władzą

15 czerwca 2020 roku Lasota była jedną z aktywistek organizujących happening przed Kancelarią Premiera Polski, by wywrzeć presję na polski rząd w kwestiach kryzysu klimatycznego przed spotkaniem Rady Europejskiej 19 czerwca 2020 roku, argumentując, że skoro rada naukowców była słuchana podczas pandemii COVID-19, to porady naukowców z raportów IPCC również powinny być brane pod uwagę.

W sierpniu 2020 roku podczas protestu przed Ministerstwem Aktywów Państwowych, kierowanym przez ministra Jacka Sasina, Lasota stwierdziła, że politycy wykluczają zwykłych ludzi z podejmowania decyzji dotyczących kryzysu klimatycznego, faworyzując polskie lobby węglowe. To był początek jej konfrontacyjnego stylu działania, który stał się jej znakiem rozpoznawczym.

Podczas protestu we wrześniu 2020 roku w Bydgoszczy argumentowała, że kryzys klimatyczny dotyka bardziej ludzi biednych niż bogatych, ponieważ biedniejsi są mniej w stanie chronić swoje domy przed huraganami i powodziami.

Wskazywała na skutki kryzysu klimatycznego odczuwane w Polsce, takie jak pożary lasów w Biebrzańskim Parku Narodowym w kwietniu 2020 roku oraz straty rolników spowodowane suszą. W lipcu 2022 roku razem z fizykiem atmosfery Szymonem Malinowskim i klimatologiem Bogdanem Chojnickim Lasota występowała w TVN24, opowiadając się za energią odnawialną i oskarżając polityków o powiązania z przemysłem odpowiedzialnym za zwiększone występowanie susz w Polsce.

COP26 w Glasgow – spotkanie z liderkami ruchu klimatycznego

Dominika Lasota uczestniczyła w Konferencji Narodów Zjednoczonych w sprawie Zmian Klimatu (COP26) w Glasgow w listopadzie 2021 roku. To tam miała okazję spotkać się z największymi postaciami globalnego ruchu klimatycznego.

Lasota, Vanessa Nakate i Greta Thunberg spotkały się z Nicolą Sturgeon, pierwszą minister Szkocji, podczas konferencji. Wykładowczyni psychologii Yvonne Skipper zinterpretowała spotkanie Lasoty i jej koleżanek ze Sturgeon jako mające „efekt galwanizujący”, zachęcający innych młodych ludzi do podejmowania działań przeciwko kryzysowi klimatycznemu.

Razem z innymi aktywistkami Fridays for Future zorganizowała protest 8 listopada przed przemówieniem byłego prezydenta USA Baracka Obamy, argumentując, że nie dotrzymał obietnicy zapewnienia 100 miliardów dolarów funduszy klimatycznych dla krajów rozwijających się. Młode aktywistki nie bały się krytykować nawet najbardziej wpływowych polityków świata.

Inicjatywa Wschód – połączenie klimatu, wojny i bezpieczeństwa

Dominika Lasota jest współzałożycielką inicjatywy WSCHÓD oraz członkinią globalnego ruchu klimatycznego Fridays For Future. W 2022 roku, wraz z aktywistami z Europy Wschodniej, współzałożyła Inicjatywę Wschód, która łączy kwestie klimatu, bezpieczeństwa i demokracji, a celem ruchu jest pokazanie, że wojna w Ukrainie i kryzys energetyczny to efekty uzależnienia Europy od paliw kopalnych.

W ramach WSCHÓD-u Lasota współpracuje z aktywistami z Ukrainy, Białorusi i krajów bałtyckich, promując ideę dekarbonizacji i solidarności transnarodowej. To podejście wyróżnia ją na tle innych aktywistów klimatycznych – nie traktuje kryzysu klimatycznego jako odizolowanego problemu ekologicznego, ale jako kwestię bezpieczeństwa, sprawiedliwości społecznej i pokoju.

W marcu 2022 roku, po rosyjskiej inwazji na Ukrainę, Lasota i trzech innych aktywistów Fridays for Future spotkali się z przewodniczącą Komisji Europejskiej Ursulą von der Leyen i dyskutowali o celu przejścia z paliw kopalnych na energię odnawialną. Dla Dominiki Lasoty i jej koleżanek z Inicjatywy Wschód wojna w Ukrainie była dowodem na to, jak niebezpieczne jest uzależnienie od rosyjskich paliw kopalnych.

Konfrontacja z Emmanuelem Macronem

W maju 2022 roku, pod koniec wystąpienia francuskiego prezydenta Emmanuela Macrona, Lasota i Wiktoria Jędroszkowiak skonfrontowały go werbalnie, argumentując, że zaprzestanie zakupu paliw kopalnych z Rosji pomogłoby przeciwdziałać inwazji na Ukrainę, a nagranie tej interakcji rozprzestrzeniło się wirusowo.

The New York Times zinterpretował punkt widzenia Lasoty i Jędroszkowiak w odniesieniu do inwazji jako wprowadzenie „innej marki aktywistek – młodych, głównie kobiet i głównie z Europy Wschodniej – które wierzą, że wojna na Ukrainie jest brutalną manifestacją uzależnienia świata od paliw kopalnych” i które „konfrontują europejskich liderów twarzą w twarz”. To właśnie ta konfrontacyjność i odwaga w mówieniu prawdy władzy przyniosły Dominice Lasocie międzynarodowe uznanie.

COP27 w Egipcie – rozmowa z prezydentem Dudą

Lasota uczestniczyła w COP27 w listopadzie 2022 roku, a 8 listopada krótko rozmawiała z polskim prezydentem Andrzejem Dudą na temat tego, czy rząd jest wystarczająco aktywny w kwestii kryzysu klimatycznego. Rozmowa Lasoty z Dudą była postrzegana przez polskie media jako najważniejsze wydarzenie COP27 w dniu 8 listopada.

Mówiła prezydentowi o tym, że Polska powinna przerzucić się na zieloną energię, że górnicy z wygaszanych stopniowo kopalń są zdezorientowani, że Polacy nie mają za co kupować węgla, a zielona energia jest tańsza i trzeba ją rozwijać, korzystając z nowoczesnych technologii. Kiedy Andrzej Duda skwitował jej wywody zdaniem: „Chciałbym, żeby w górach był śnieg, a na nizinach ciepło”, aktywistka odpowiedziała: „A ja, żeby nie było kryzysu klimatycznego”.

Lasota stwierdziła dziennikarzowi TVN24, że przepisy dotyczące wykorzystania paliw kopalnych były łatwo uchwalane w Polsce, podczas gdy przepisy dotyczące turbin wiatrowych wydawały się być blokowane, co opóźniało rozwój czystej energii w Polsce, a odpowiedź Dudy na jej pytanie opisała jako „kłamstwo i klimatyczne przewinienie, ponieważ trzymanie się iluzorycznej wiary i obietnicy, że możemy kontynuować z węglem w dzisiejszych czasach, jest skandaliczne”.

Poglądy na politykę klimatyczną i sprawiedliwą transformację

Dominika Lasota konsekwentnie podkreśla, że kryzys klimatyczny nie jest abstrakcyjnym problemem przyszłości, ale codziennością wpływającą na zdrowie, rachunki, bezpieczeństwo i gospodarkę. Jej poglądy łączą trzy główne wątki: naukowe podstawy działania, sprawiedliwość społeczną i presję na decydentów.

Lasota twierdzi, że najwięksi truciciele, ludzie bogacący się na wydobyciu ropy czy węgla oraz ci, którzy dzięki takim biznesom czerpią ponadmiarowe zyski, jak Orlen, wmawiają nam, że nasze wybory mają znaczący wpływ na katastrofę ekologiczną, każąc nam liczyć swój ślad węglowy i oszczędzać prąd, ale nawet jeśli wszyscy wyłączymy światła, a system się nie zmieni, nie zmieni się nic.

W porównaniu z działaniem globalnych trucicieli pojedyncze decyzje nie mają znaczenia – podkreśla aktywistka, wyjaśniając, dlaczego jej lot samolotem na szczyt klimatyczny nie jest hipokryzją, ale koniecznością, by konfrontować lobbystów i polityków z rzeczywistością.

Kiedy słyszy, że węgiel to dla Polaków gwarant bezpieczeństwa energetycznego, pyta, dlaczego wciąż 1/3 domów w Polsce zimą jest nieogrzewana, bo ludzi na to nie stać, i dlaczego sami górnicy z wygaszanych bez planu kopalń są zdezorientowani. To pokazuje, że jej aktywizm nie jest oderwany od rzeczywistości społecznej – przeciwnie, zawsze stawia w centrum ludzi najbardziej dotkniętych kryzysem.

Superfundusz klimatyczny – konkretna propozycja

Dominika Lasota z Inicjatywy Wschód przedstawiła propozycję powołania „superfunduszu klimatycznego”, który miałby służyć radzeniu sobie ze skutkami kataklizmów spowodowanych zmianami klimatycznymi, mówiąc: „Niech winowajcy zapłacą za te szkody”.

Na ten fundusz składaliby się winowajcy kryzysu klimatycznego, czyli przede wszystkim koncerny energetyczne i wielki biznes, który doprowadza do kryzysu klimatycznego i zbija na tym wielką kasę, a jeśli tak jest, to nie Polacy powinni zrzucać się na wszelkiego rodzaju zrzutki, ale powinniśmy pociągnąć odpowiednie podmioty do odpowiedzialności – do tego „superfunduszu” mogłyby zrzucać się Orlen, PGE czy wszelkiego rodzaju inne firmy, które zbijają na tym kryzysie ogromne pieniądze i go tworzą.

Stosunek do partii politycznych i młodzieżowej reprezentacji

Lasota mówi, że ludzie mają naiwne myślenie, że jeśli jakaś aktywistka wystartuje w wyborach, to nagle fundamenty partii politycznych się zmienią, ale tak to nie działa – oczywiście, jeśli któraś chce to zrobić, super, pierwsza będzie roznosić ulotki, tylko że aktywistki bardzo szybko zderzają się z partyjnym betonem, gdy lider partii mówi: zapraszamy, tylko będziesz kandydować z 58. miejsca i nie dostaniesz żadnych pieniędzy na kampanię, ale za to będziesz naszym kwiatkiem do kożucha i dzięki tobie będziemy mogli powiedzieć, że reprezentujemy młodych.

W ogóle nie lubi ciągłego podkreślania, że są młodzi, bo zależy im na transformacji gospodarki, która będzie miała wpływ na wszystkich, bez względu na wiek, i chciałaby, żeby te żądania były głoszone jednocześnie przez nich i przez polskie babcie, wujków czy gospodynie domowe. To pokazuje, że Dominika Lasota nie chce być sprowadzana do roli „młodej aktywistki” – chce, by jej postulaty były traktowane poważnie, niezależnie od wieku.

Hejt, groźby i cena aktywizmu

Dominika Lasota z Bydgoszczy ma 22 lata (według danych z 2024 roku), ale doświadczyła już rzeczy, których większość ludzi nie doświadcza przez całe życie. Podczas zeszłorocznego szczytu w Dubaju, na który poleciała (ona i inni działacze z Inicjatywy Wschód zrobili publiczną zrzutkę, by w ogóle mieć pieniądze na dotarcie tam, mieli też wsparcie fundacji), po jednym z wywiadów, jaki stamtąd udzielała, wylał się na nią hejt – internauci pisali, że jest lewacką idiotką i hipokrytką, że jest tempa, że powinna zniknąć z tej planety.

Ktoś napisał do niej w portalu X: „Stałem dziś obok ciebie na placu Bankowym. Zastanawiałem się, czy cię pobić, ale stwierdziłem, że szkoda mojej energii” – nie dostaje takich wiadomości każdego dnia, ale jakaś forma hejtu jest jej codziennością. Dominika Lasota nie odpowiada na takie wiadomości, pytając, co mogłaby powiedzieć osobie, dla której pierwszą rzeczą do zrobienia po przebudzeniu jest wysłanie komuś wiadomości z życzeniem szybkiej śmierci albo z okropnymi wyzwiskami, nie do powtórzenia.

Te superbohaterskie opowieści o aktywizmie budują też takie oczekiwanie społeczne, że będzie kryształowa – aktywistka nie popełnia błędów, nie je mango i nie nosi ubrań z sieciówek, aktywistka to istota nieskażona światem, ale ona jest człowiekiem. Czasem zaśpi, czasem ma bałagan w domu, a czasem pójdzie na imprezę, bo ma 22 lata i potrzebuję się rozerwać – kiedyś stresowały ją absurdalne próby podważania jej wiarygodności, ale zmęczyła się przepraszaniem za to, że żyje.

Nagrody i uznanie

Dominika Lasota pochodząca z Bydgoszczy została wybrana Warszawianką Roku 2024, a dokładniej Warszawianką Młodego Pokolenia. Otrzymanie tytułu Warszawianki Roku Młodego Pokolenia – i to pierwszy raz w historii – to dla niej ogromny zaszczyt i naprawdę wielkie zaskoczenie, bo wiadomo, że aktywizmu nie robi dla nagród, ale musi przyznać, że ten tytuł to wielkie wsparcie i sygnał o tym, że stolica stoi murem za takimi, jak oni, aktywistkami i aktywistami.

W sierpniu 2025 roku Lasota została laureatką Medalu Wolności Słowa w kategorii „Obywatelka” – nagrody przyznawanej osobom publicznie broniącym wartości demokratycznych i praw człowieka, uhonorowano ją za łączenie walki o klimat z solidarnością wobec Ukrainy i działalnością na rzecz pokoju. Wcześniej współtworzyła Radę Konsultacyjną (powołaną po protestach społecznych w 2020 roku), w której reprezentowała głos młodych aktywistów klimatycznych.

Praca w NGO i życie codzienne

Dominika Lasota przyznała w jednym z wywiadów, że utrzymuje się z pracy w organizacji pozarządowej WSCHÓD oraz grantów i darowizn wspierających działalność społeczną, podkreślając, że prowadzenie NGO w Polsce „nie jest łatwe”, ale to praca, którą traktuje poważnie i z pełnym poświęceniem.

Mówi, że jej pokoleniu odebrano młodość, bo czas, który powinna poświęcać na zabawę, zakochiwanie się i szukanie swojej drogi, spędza na protestach, dyskusjach z politykami i walce o granty na działalność grupy Wschód, z którą jest związana. Mimo to 22-letnia Dominika Lasota wierzy w aktywizm i pozytywną zmianę, ale już wie, że młodzi nie uratują świata sami i że ważne jest też, by zwyczajnie pożyć.

Boję się przyszłości, ale wiem, że ja i moje przyjaciółki, z którymi zakładałam Wschód i z którymi w nim nadal działam, pójdziemy za sobą w ogień – mówi Dominika Lasota, podkreślając, że aktywizm pokazał jej wagę przyjaźni w obliczu końca świata.

Działalność w terenie – pomoc powodzianom

Dominika Lasota i Inicjatywa Wschód nie ograniczają się do protestów i konfrontacji z politykami. Byli w Paczkowie w województwie opolskim, w Głuchołazach i na Dolnym Śląsku: w Lądku-Zdroju i mniejszych miejscowościach – nie ma odpowiednich słów, żeby opisać, jak te miejscowości wyglądają w rzeczywistości, wszędzie widać skutki powodzi, wszędzie widać zniszczone domy, wszędzie leżą, teraz już uprzątnięte dzięki straży pożarnej i wojsku, połamane drzewa, hałdy zalanych mebli i sprzętów, które ludzie wynoszą z swych domów – ten obraz naprawdę łamie serce, opowiadała Dominika Lasota.

Wszystkie rodziny, u których były, mówią o tym, że roboty na miejscu jest więcej niż ludzi do pomocy, ale nie mówią tego z żalem, tylko często z głębokim przejęciem – powrót do normalności to dla nich kosmicznie długa droga, dlatego są przerażeni, bo idzie zima, bo czasami nie orientują się, jak zdobyć pieniądze na remonty, czasami, szczególnie starsze osoby, nie mają rodziny i nie są w stanie fizycznie tego ogarnąć, relacjonowała Lasota.

Dla Dominiki Lasoty powodzie, susze i inne kataklizmy klimatyczne nie są abstrakcją – to konkretni ludzie, którzy tracą domy, dorobek życia i poczucie bezpieczeństwa. Dlatego walczy o systemowe zmiany, które zapobiegną kolejnym tragediom.

Przyszłość aktywizmu i nadzieja na zmianę

Cieszę się, że Warszawa stoi murem za takimi młodymi dziewczynami, jak ja – powiedziała Dominika Lasota – Wschód zapowiada nowy dzień, a my walczymy, żeby był godny i bezpieczny dla wszystkich. Jednak w dzisiejszych czasach ciężko o nadzieję. Mimo to możemy zaryzykować i uwierzyć, że ten inny, lepszy świat nadal jest możliwy.

Dominika Lasota reprezentuje pokolenie, które dorastało w czasach gwałtownych zmian – od ekstremalnych zjawisk pogodowych po skokowe wzrosty cen energii. Jej działalność pokazuje, że aktywizm klimatyczny to nie fanaberia, ale trwały, obywatelski wysiłek na rzecz zdrowia, bezpieczeństwa i dobrobytu. Nie boi się konfrontacji, nie przeprasza za to, że żyje, i nie zamierza przestać walczyć o lepszą przyszłość dla wszystkich – bez względu na wiek, pochodzenie czy status społeczny.

Choć spotyka się z hejtem, groźbami i próbami podważania jej wiarygodności, Dominika Lasota konsekwentnie stawia czoła wyzwaniom, pokazując, że autentyczność i odwaga w mówieniu prawdy władzy są możliwe – nawet w czasach, gdy łatwiej jest się poddać niż walczyć.

Pozostałe teksty w tej kategorii

Warto przeczytać