Kinga Korta to postać, która na stałe zapisała się w historii polskiego reality show. Widzowie TVN znają Kingę Kortę przede wszystkim jako jedną z „Żon Hollywood”, programu który wystartował w 2015 roku i błyskawicznie zyskał ogromną popularność. Wśród bohaterek znalazła się krakowianka – Kinga Korta, która pokazała widzom, jak wygląda życie polskiej bizneswoman w Los Angeles. Jej historia to dowód na to, że determinacja i ciężka praca potrafią zaowocować spełnieniem amerykańskiego snu.

Kinga Korta jest bardzo aktywna w mediach społecznościowych, dzięki którym stała się również celebrytką oraz influencerką. Na Instagramie, gdzie regularnie zamieszcza swoje zmysłowe zdjęcia, obserwuje ją ponad 100 tys. użytkowników – to wynik, który plasuje ją w gronie najpopularniejszych polskich influencerek mieszkających za oceanem.

Początki kariery – od Londynu do Warszawy

Zanim Kinga Korta stała się rozpoznawalną „żoną Hollywood”, przeszła długą drogę. Miała swoje kwiaciarnie w Warszawie, a wcześniej mieszkała w Londynie – pracowała w pubie i w salonie fryzjerskim. W tamtych czasach człowiek naprawdę chciał bardzo wyjechać z Polski, z tego czarno-białego życia. To właśnie w Londynie udało jej się zrealizować swoje marzenie związane z florystyką.

W Londynie udało jej się zrealizować marzenie i oddać się zawodowo pasji, jaką była florystyka. Luksusowa kwiaciarnia otworzona przez Kingę szybko zyskała uznanie i stała się rozpoznawalnym punktem na mapie miasta. Ten sukces biznesowy stał się fundamentem pod dalszą karierę i dał jej pewność siebie potrzebną do kolejnych wyzwań.

Moja historia nie była historią Kopciuszka, bo wszyscy byli równi

Jak sama mówi: „Moja historia nie była historią Kopciuszka, bo wszyscy byli równi”. Kinga Korta wspomina jedynie, że urodziła się i wychowała w przeciętnie sytuowanej rodzinie, co pokazuje, że sukces nie przyszedł sam – był efektem wieloletniej pracy i wytrwałości.

Przeprowadzka do Los Angeles i spotkanie z Chetem

Kluczowym momentem w życiu Kingi było spotkanie z przyszłym mężem. Para poznała się, gdy Korta była na kontrakcie w Tajlandii. Filipińczyk i Polka od razu przypadli sobie do gustu. Jej mężem jest amerykański biznesmen Chet, który całkowicie zmienił jej życie.

To właśnie z powodu partnera polska bizneswoman przeprowadziła się do Kalifornii, zamieszkała w Los Angeles i stała się słynną „żoną Hollywood”. Miłość okazała się na tyle silna, że z powodu niezbyt zadowalających perspektyw zakochani zdecydowali się zamieszkać w domu Cheta w Los Angeles. To właśnie w mieście aniołów Kinga zbudowała swoją obecną pozycję i kariérę.

Kariera biznesowa w Stanach Zjednoczonych

Kinga Korta od kilku lat mieszka w Los Angeles. Projektuje biżuterię, a jej wielką pasją są wyżły weimarskie. To jednak nie wszystko – gwiazda zajmuje się coachingiem, dzieląc się swoim doświadczeniem i wspierając inne kobiety w rozwijaniu biznesu.

Obecnie celebrytka prowadzi własną firmę, gdyż jak twierdzi nigdy nie była zależna finansowo od mężczyzny i nie chciałaby, aby tak było. To podejście do niezależności finansowej stanowi ważną część jej filozofii życiowej i jest często podkreślane w wywiadach.

Współpracuje z wieloma Polkami, ma niesamowity zespół kobiet w Polsce – uczy tego, że kobiety powinny trzymać się razem i solidaryzować. Jest wiele kobiet, które mają o wiele więcej niż my, a są bardzo nieszczęśliwe – tak Kinga mówi o swojej pracy i wartościach, które są dla niej najważniejsze.

„Żony Hollywood” – przełom w karierze medialnej

Pierwsze odcinki serialu zostały wyemitowane w 2015 roku. „Żony Hollywood” to program, który wywołał fale w polskim show biznesie. Piękne Polki, które zrobiły światową karierę i ułożyły sobie życie w Ameryce rozkochały w sobie widzów TVN.

Program rozrywkowy „Żony Hollywood” to reality show, które pokazuje życie polskich kobiet sukcesu w USA. Każda z nich ma własny przepis na „American dream” i chętnie dzieli się nim z widzami, zapraszając kamery do swojego codziennego życia. Kinga Korta była jedną z najpopularniejszych uczestniczek tego programu.

Fenomen popularności

Piękna i bogata bizneswoman pokazuje, jak wygląda jej „American dream”, a także pozwala widzom śledzić swoje codzienne życie. To właśnie autentyczność i otwartość sprawiły, że widzowie tak bardzo polubili Kingę.

Kinga Korta miała na koncie duże sukcesy, zaczynając od prowadzenia luksusowej kwiaciarni w Londynie. Gdy poznała swoje męża – Cheta, szybko między nimi zaiskrzyło. Para rozkochała w sobie widzów, a Kinga zasłynęła powiedzemiem: Co Kingusia chce, Kingusia ma! To hasło stało się jej znakiem rozpoznawczym i do dziś jest kojarzone z jej osobą.

Wpływ programu na życie prywatne

Sama celebrytka twierdzi, że udział w produkcji był dobrą decyzją — pomógł jej poznać nowe, ciekawe osoby, a także dał szansę na częstsze wizyty w Polsce oraz spotkania z rodziną. Program otworzył przed nią nowe możliwości i pozwolił na budowanie marki osobistej.

Dzięki niemu stała się rozpoznawalna i wkroczyła do świata celebrytów. Po sukcesie „Żon Hollywood” Kinga Korta spróbowała swoich sił w innej produkcji TVN. Fani mogli oglądać ją w jednym z odcinków paradokumentu „Szpital”.

Macierzyństwo – największe wyzwanie i radość

Już w trakcie programu mogliśmy zobaczyć jak zakochani starają się o dziecko. Walka okazała się trudna, lecz w końcu udało się i małżeństwo przywitało na świecie synka – Greysona. W 2018 roku urodziła synka Greysona.

Para nigdy nie ukrywała, że chłopiec został poczęty dzięki metodzie in vitro. Ta otwartość w mówieniu o problemach z płodnością pomogła wielu kobietom, które zmagały się z podobnymi trudnościami. Kinga stała się dla nich inspiracją i dowodem na to, że warto walczyć o swoje marzenia.

Marzę, żeby zostać babcią

Jej ogromną pasją jest macierzyństwo. Media często krytykowały Kortę z powodu późnego macierzyństwa, jednak ona nie przejmuje się negatywnymi komentarzami, ponieważ doskonale czuje się w roli mamy. Z tego powodu zmieniła też swój dotychczasowy styl z ekstrawaganckiego na bardziej casualowy.

Życie rodzinne w Los Angeles

Stany są jej domem – założyła tutaj rodzinę, ma męża, dorastającego syna – czas myśleć o jego przyszłości i wykształceniu. Nie wyobraża sobie tego zmieniać i wracać do Polski. W Stanach jest w domu. Nie myśli o powrocie do Polski.

Amerykanki są bardzo wygodne, a kobiety Matki Polki są the best – tak Kinga mówi o różnicach w podejściu do macierzyństwa. Prywatnie jest żoną Filipińczyka i szczęśliwą mamą synka Graysona.

Kontrowersje wokół wieku

Jednym z tematów, które nieustannie przewijają się w mediach, jest wiek Kingi Korty. Tuż po tym, jak Kinga przywitała na świecie swoje pierwsze dziecko, zaczęły pojawiać się plotki na temat jej wieku. Gwiazda nie wyznała nigdy, ile ma lat.

Data urodzenia: 1973 r. (brak szczegółowych informacji dotyczących daty urodzenia) – tak podają niektóre źródła. Media szybko obiegła informacja, jakoby Kinga urodziła dziecko już po 50-tce.

Zapytana o to odpowiedziała: „O czym by ludzie mieli mówić, żon Hollywood już nie ma. Pozwólmy ludziom plotkować i gadać, hejterów jest nie tylko wielu na świecie, ale także w Polsce. Mnie bawią tego typu historię. Ja je ignoruję i się śmieję”. To podejście pokazuje, że Kinga nie przejmuje się negatywnymi komentarzami i skupia się na tym, co naprawdę ważne.

Pasje i zainteresowania

Poza biznesem i rodziną, Kinga ma wiele pasji. Jak już wspomniano, projektowanie biżuterii to jedno z jej głównych zajęć zawodowych. Jednak to nie wszystko – ma również wielką słabość do zwierząt.

Początkowo jej wielką pasją były wyżły weimarskie, jednak z czasem zainteresowania się rozszerzyły. Jest entuzjastką i hodowczynią pudli standardowych, co regularnie pokazuje na swoim profilu w mediach społecznościowych.

Na Instagramie dzieli się zdjęciami pokazującymi stroje, hotele i podróże, dając obserwatorom wgląd w swoje codzienne życie. To właśnie ta autentyczność i chęć dzielenia się swoim życiem sprawiła, że zbudowała tak lojalną społeczność fanów.

Filozofia życia i wartości

Kinga wyznaje: „Mnie zawsze brakuje czasu. Życie pędzi tak szybko, a jeszcze czuję, że jest tyle do zrobienia, do zobaczenia, do nauczenia się. Czas to luksus w dzisiejszych czasach”. To wyznanie pokazuje, że mimo pozornie beztroski życia, Kinga jest osobą ambitną, która ciągle chce się rozwijać.

Choć cieszy się wystawnym życiem, nie uważa, żeby ktokolwiek musiał jej zazdrościć. Jak przyznaje, cieszą ją proste rzeczy. Mówi: „Nie pytaj mnie, ile co kosztuje, bo jak wchodzę do sklepu to po prostu biorę. Nie wiem, ile kosztuje masło i cukier. Na co dzień nie muszę chodzić do sklepu, ale jak trzeba, to obiorę ziemniaki czy wrzucę naczynia do zmywarki. I pampersa dziecku zmienię”.

To pokazuje, że mimo zamożności, Kinga pozostała osobą przyziemną, która nie boi się zwykłych, codziennych obowiązków. Nienawidzi frustracji w swoim domu, co przekłada się na sposób, w jaki prowadzi swoje życie rodzinne i zawodowe.

Kinga Korta dzisiaj

Obecnie mieszka w Los Angeles, gdzie zajmuje się nie tylko prowadzeniem interesów. Jej życie to połączenie roli bizneswoman, matki, żony i influencerki. Mimo upływu lat od zakończenia „Żon Hollywood”, od ostatniego sezonu minęło już kilka lat, ale jej przyjaźń z innymi uczestniczkami nadal trwa. Charyzmatyczne uczestniczki do dziś mają rzeszę fanów i budzą ciekawość mediów.

Kinga Korta pozostaje aktywna w mediach społecznościowych, gdzie regularnie dzieli się swoim życiem z fanami. Pokazuje, że można pogodzić karierę biznesową z życiem rodzinnym, nie rezygnując przy tym z własnych pasji i zainteresowań. Jej historia to dowód na to, że determinacja, ciężka praca i wiara w siebie mogą zaowocować spełnieniem marzeń – nawet tych najbardziej ambitnych, jak życie w Los Angeles i budowanie międzynarodowej kariery.

Dla wielu Polek Kinga pozostaje inspiracją – kobietą, która nie bała się podejmować ryzyka, wyjeżdżać w nieznane i budować swojego życia od podstaw. Jej droga od pracy w londyńskim pubie, przez prowadzenie kwiaciarni, aż po status celebrytki i influencerki z setkami tysięcy obserwujących, pokazuje że granice wyznaczamy sobie sami.

Pozostałe teksty w tej kategorii

Warto przeczytać