Adrianna Sułek-Schubert, urodzona 3 kwietnia 1999 roku, to jedna z najbardziej utalentowanych polskich wieloboistek w historii lekkiej atletyki. Halowa wicemistrzyni świata z 2022 roku, wicemistrzyni Europy z 2022, brązowa medalistka mistrzostw świata juniorów z 2018 oraz młodzieżowa mistrzyni Europy z 2021 – to tylko część jej imponującego dorobku. Rekordzistka Polski zarówno w siedmioboju, jak i pięcioboju, zapisała się w pamięci kibiców nie tylko dzięki sportowym osiągnięciom, ale także niezwykłej determinacji w pogodzeniu macierzyństwa z karierą na najwyższym poziomie. Wychowywana przez matkę, polską filolożkę, w Ostromecku pod Bydgoszczą, przeszła długą drogę od młodej siatkarki do gwiazdy światowego wieloboju.
Początki kariery i droga do lekkoatletyki
Adrianna Sułek-Schubert rozpoczynała swoją sportową przygodę od siatkówki, występując w 2014 roku jako środkowa atakująca w klubie Pałac Bydgoszcz. Zmiana dyscypliny okazała się strzałem w dziesiątkę – wielobój lekkoatletyczny pozwolił jej wykorzystać wszechstronność fizyczną i ogromną pracowitość. Reprezentuje barwy KS Brda Bydgoszcz, klubu, który stał się fundamentem jej kariery.
Pierwszym poważnym sukcesem międzynarodowym było zdobycie brązowego medalu w siedmioboju podczas mistrzostw świata juniorów w 2018 roku. Ten wynik pokazał, że w polskiej lekkiej atletyce rodzi się wielki talent. Kolejne lata przyniosły systematyczny rozwój i coraz lepsze wyniki w zawodach rangi międzynarodowej.
Przełomowy rok 2022 – dwa srebrne medale
Sezon 2022 był dla Adrianny Sułek-Schubert przełomowy. W marcu, podczas halowych mistrzostw świata w Belgradzie, 22-letnia wówczas zawodniczka zdobyła srebrny medal w pięcioboju, bijąc 24-letni rekord Polski Urszuli Włodarczyk o 43 punkty wynikiem 4851 punktów. To było dopiero początkiem niezwykłego roku.
Latem przyszły kolejne sukcesy. W lipcu zajęła czwarte miejsce w siedmioboju podczas mistrzostw świata w Eugene w stanie Oregon, zdobywając 6672 punkty i poprawiając rekord Polski Małgorzaty Nowak z 1985 roku o 56 punktów. Miejsce tuż za podium na mistrzostwach świata to ogromne osiągnięcie, które potwierdziło, że Polka należy do światowej czołówki.
W sierpniu 2022 roku zdobyła srebrny medal podczas mistrzostw Europy w Monachium, przegrywając kontuzjowaną (problemy z mięśniem dwugłowym uda) jedynie z dwukrotną mistrzynią olimpijską Nafissatou Thiam
Adrianna osiągnęła tego roku cztery siedmioboje powyżej 6400 punktów, co pozwoliło jej wygrać World Combined Events Tour, stając się dopiero drugą polską zawodniczką po Urszuli Włodarczyk w 1998 roku, której udało się to osiągnięcie. To potwierdziło jej status jednej z najlepszych wieloboistek na świecie.
Walka o rekord świata w Stambule
Halowe mistrzostwa Europy w marcu 2023 roku w Stambule przeszły do historii jako jedno z najbardziej dramatycznych zmagań w karierze Adrianny. Po raz pierwszy w historii przekroczyła barierę 5000 punktów w pięcioboju, ustanawiając nowy rekord Polski wynikiem 5014 punktów podczas mistrzostw Europy w Stambule, poprawiając rekordy we czterech konkurencjach i bijąc rekord świata Ukrainki Natalii Dobrynskiej z 2012 roku (5013 punktów), ustanowiony w tej samej hali Ataköy Arena.
Po wygraniu biegu na 800 metrów, ostatniej z pięciu konkurencji pięcioboju, Sułek-Schubert trzymała nowy rekord świata przez zaledwie około sześciu sekund, musiała jednak zadowolić się srebrem, gdy Nafissatou Thiam ustanowiła jeszcze lepszy wynik 5055 punktów. Mimo to był to jeden z najważniejszych momentów w jej karierze – pokazała, że stać ją na walkę o absolutną światową czołówkę.
Dwukrotna olimpijka
Adrianna Sułek-Schubert jest dwukrotną olimpijką, która wystąpiła na igrzyskach olimpijskich w 2020 i 2024 roku. Podczas igrzysk w Tokio zajęła 16. miejsce, co było cennym doświadczeniem przed kolejnymi startami na największej sportowej imprezie świata.
Powrót do sportu po macierzyństwie
Igrzyska w Paryżu w 2024 roku miały szczególny wymiar. 8 lutego 2024 roku przyszedł na świat jej syn Leon, a już pół roku później stanęła na linii startu olimpijskiego siedmioboju. Pół roku po urodzeniu syna na linii olimpijskiego startu biegu na 100 metrów przez płotki do siedmioboju stanęła Adrianna Sułek-Schubert, która świetnie spisała się w pierwszej odsłonie dwudniowej rywalizacji, biegnąc pewnie i wygrywając z czasem 13.32.
To był jej szósty najlepszy czas w karierze, który przekładał się na 1077 wielobojowych punktów. Ostatecznie zawodniczka Brdy Bydgoszcz została sklasyfikowana na 12. miejscu z wynikiem 6226 punktów. Dla wielu obserwatorów samo ukończenie olimpijskiego siedmioboju w tak krótkim czasie po porodzie było większym osiągnięciem niż niejeden medal.
Życie prywatne i rodzina
Adrianna jest żoną byłego polskiego płotkarza Kacpra Schuberta. Bydgoska zawodniczka wyszła za mąż za swojego wieloletniego partnera, a małżonkowie szczęśliwie czekali na nowego członka rodziny. W lutym 2024 roku urodziła ich pierwsze dziecko – syna Leona, który od razu stał się oczkiem w głowie rodziców.
Decyzja o urodzeniu dziecka w roku przedolimpijskim była odważna i spotkała się z różnymi reakcjami. Zdecydowała się na odważną decyzję, żeby urodzić dziecko w roku przedolimpijskim. W sierpniu ubiegłego roku niespodziewanie nie było jej w polskiej ekipie na lekkoatletyczne mistrzostwa świata w Budapeszcie, co było zaskoczeniem, bo zawodniczka Brdy Bydgoszcz jest halową wicemistrzynią świata w pięcioboju i wicemistrzynią Europy w siedmioboju, ale szybko sama wyjaśniła powody nieobecności – będzie mamą.
Pogodzenie macierzyństwa ze sportem
Adrianna komentowała swoją sytuację: „Gdyby ktoś mi powiedział, że na blisko 6 miesięcy po porodzie będę osiągała życiowe dyspozycje w pchnięciu kulą i biegu na 800m, będę z każdym dniem zbliżać się do najlepszych wykonań z roku kiedy biłam w hali rekord świata, że będę miała największą świadomość ciała z całej dotychczasowej kariery, będę zorganizowana jak nigdy wcześniej i pogodzę to z rolą mamy i żony to bym nie uwierzyła”.
Wykonanie całego siedmioboju zaledwie 4,5 miesiąca po urodzeniu dziecka to ewenement na skalę światową. Przed czterema miesiącami bydgoska wybitna wieloboistka urodziła syna Leona, a już w czerwcu 2024 roku wróciła do pełnej rywalizacji wielobojowej.
Pierwszy siedmiobój po porodzie
Wracająca do startów po urodzeniu syna Adrianna Sułek-Schubert w pierwszym występie w siedmioboju zgromadziła podczas międzynarodowego mityngu InterEuropol na stadionie im. Zygmunta Szelesta w Warszawie 6033 punkty. To był drugi w tym roku wynik w Polsce w siedmioboju.
W pierwszym dniu rekordzistka Polski uzyskała 13.82 w biegu przez płotki, skoczyła wzwyż 1.76, pchnęła kulą 13.89 i przebiegła 200 metrów w 24.49. W niedzielę najpierw skoczyła w dal 5.92, rzuciła oszczepem 38.27 i w samotnym biegu pokonała 800 metrów w 2:13.00, ostatecznie zdobywając 6033 punkty. Wynik był zbliżony do tego, który miała na igrzyskach olimpijskich w Tokio trzy lata wcześniej.
Zmagania z krytyką i hejtem
Decyzja o połączeniu macierzyństwa z przygotowaniami olimpijskimi spotkała się nie tylko ze wsparciem, ale także z krytyką. Adrianna Sułek-Schubert cytowała na swoim profilu na Facebooku nienawistne komentarze hejterów: „Napiszę, że jest cholernie ciężko, przeczytam 'trzeba było nie zaciążyć przed igrzyskami’. Napiszę, że odliczam do startu, przeczytam 'jedzie za nasze podatki na wycieczkę'”.
Adrianna Sułek-Schubert ma 25 lat, jest specjalistką od wielobojów, a na koncie ma halowe wicemistrzostwo świata, wicemistrzostwo Europy, brąz mistrzostw świata juniorów oraz tytuł młodzieżowej mistrzyni Europy, jest też wielokrotną mistrzynią Polski i rekordzistką Polski
Adrianna namawia hejterów: „A co, gdybyś zechciał napisać 'pracowałaś na wynik wiele lat, będę ci kibicował choćbyś miała być ostatnia, 24 na świecie, wygrałaś więcej niż medal, jesteś mamą, kolejny sezon będzie twój’. Spróbuj! Nie zbierzesz tysiąca polubień pod takim komentarzem, ale będziesz jednym z tysiąca kibiców, za których jestem wdzięczna”. Ta odpowiedź pokazuje dojrzałość i siłę charakteru zawodniczki, która nie daje się zniechęcić negatywnym komentarzom.
Rekordy Polski i osiągnięcia krajowe
Adrianna Sułek-Schubert jest rekordzistką Polski zarówno w siedmioboju, jak i pięcioboju, a na swoim koncie ma siedem indywidualnych tytułów mistrzyni Polski. Jej rekord kraju w siedmioboju wynosi 6672 punkty, ustanowiony podczas mistrzostw świata w Eugene w 2022 roku, co poprawiło 37-letni rekord Małgorzaty Nowak.
W pięcioboju halowym jej najlepszy wynik to 5014 punktów z mistrzostw Europy w Stambule w 2023 roku. Te liczby pokazują, jak wielką przewagę ma nad innymi polskimi wieloboistkami i jak wysoko plasuje się w światowej czołówce.
Związki z Bydgoszczą
Jedyna reprezentantka Polski w tej dyscyplinie, Adrianna Sułek-Schubert z Bydgoszczy, jest nierozerwalnie związana z tym miastem. Wychowywana przez matkę w Ostromecku pod Bydgoszczą, reprezentuje barwy klubu KS Brda Bydgoszcz, który wspiera jej rozwój sportowy od lat.
Bydgoszcz to miasto, które dało Polsce wiele wybitnych sportowców, a Adrianna Sułek-Schubert jest jedną z najjaśniejszych gwiazd lokalnego sportu. Jej sukcesy są powodem do dumy dla całego regionu kujawsko-pomorskiego.
Powrót do formy i plany na przyszłość
Ciągle i z trudem walczy o powrót do dawnej formy, ale determinacja i profesjonalizm, z jakimi podchodzi do treningów, dają nadzieję na kolejne sukcesy. Jeszcze w trakcie ciąży Sułek-Schubert ogłosiła, że po porodzie zamierza szybko wrócić do sportu i pojechać na igrzyska do Paryża, miała już kwalifikację, pozostało „tylko” zbudować formę, a to do łatwych zadań nie należało.
Adrianna słynie z wielkiej ambicji i twardego charakteru, pokazywała to wiele razy podczas zawodów i potwierdzała w trakcie ciąży i po rozwiązaniu, trenując regularnie i cierpliwie – pod okiem trenera, ale i lekarzy i wszystkich niezbędnych specjalistów. Ta profesjonalna postawa i wsparcie zespołu specjalistów pozwoliły jej wrócić do rywalizacji na najwyższym poziomie w rekordowo krótkim czasie.
Adrianna Sułek-Schubert udowodniła, że macierzyństwo i kariera sportowa na najwyższym poziomie mogą iść w parze. Jej historia inspiruje tysiące kobiet, pokazując, że z determinacją, wsparciem bliskich i profesjonalnym podejściem można osiągnąć pozornie niemożliwe cele. Rekordzistka Polski, dwukrotna olimpijka, wicemistrzyni świata i Europy – a jednocześnie dumna mama – to najlepsza wizytówka współczesnej lekkoatletyki.
