Marek Goczał to postać, która łączy w sobie dwie pasje – biznes i sport motorowy. Urodzony 2 października 1975 roku, stworzył największy park rozrywki w Polsce – Energylandię, a jednocześnie regularnie startuje w najtrudniejszych rajdach terenowych świata. 50-letni Marek Goczał po raz pierwszy startuje w Dakarze w „królewskiej” klasie samochodów w 2026 roku, pokazując, że wiek nie jest przeszkodą w realizacji sportowych marzeń. Wraz z bratem Michałem i synem Erykiem tworzy rodzinny zespół Energylandia Rally Team, który zdobywa uznanie w świecie rajdów terenowych.
Początki biznesowej drogi
Urodzony 2 października 1975 roku w Zatorze, małej miejscowości w województwie małopolskim, spędził dzieciństwo w Zebrzydowicach obok Kalwarii Zebrzydowskiej. Już w młodym wieku wykazywał przedsiębiorczą żyłkę. W wieku 12 lat, w remizie strażackiej w Zebrzydowicach koło Kalwarii Zebrzydowskiej, pełnił rolę ochroniarza na dyskotece, co stanowiło jego pierwszą przygodę z branżą rozrywkową.
Kilka lat później, razem z bratem, postanowił założyć lokalną dyskotekę z barem w Przytkowicach. Początkowo miejsce to miało tylko 200 m², ale szybko zyskało popularność, co skłoniło właścicieli do rozbudowy. To był początek drogi, która zaprowadziła go na szczyt polskiej branży rozrywkowej.
Sukces Energy 2000
W 1991 roku w miejscowości Przytkowice pod Krakowem powstał klub Holiday Disco. Po kilku latach w 1998 roku został przemianowany na jeden z najsłynniejszych w Polsce klubów Energy 2000. Klub systematycznie się rozwijał, stając się jednym z najważniejszych miejsc na muzycznej mapie Polski.
Dziś posiada on powierzchnię aż 3000 mkw., czyniąc go jednym z największych w Polsce! Wraz z klubem założonym w 2011 roku w Katowicach są na rynku przez kilkadziesiąt lat, stając się najbardziej rozpoznawalną dyskoteką w kraju. Oba kluby jako jedyne w Polsce i nieliczne na świecie mogą pochwalić się najwyższym certyfikatem jakości ISO 9001. Ponadto gościły w nim największe gwiazdy ze świata muzyki klubowej i realizowane były programy telewizyjne przez stacje TVN, MTV i Eska TV.
Energy 2000 w Przytkowicach rozrosła się z 200 do 3000 metrów kwadratowych, stając się jedną z najbardziej rozpoznawalnych dyskotek w Polsce
Energylandia – spełnienie marzeń
W 2014 roku Marek Goczał założył Energylandię, realizując wizję nowoczesnego kompleksu rozrywkowego na europejskim poziomie. Park w Zatorze szybko stał się wizytówką polskiej branży rozrywkowej. Park zatrudnia ponad 1500 pracowników i przyciąga rocznie ponad 2 miliony gości.
Właściciel Energylandii systematycznie rozwijał park, inwestując w nowe atrakcje i rozbudowując infrastrukturę. Dziś park przyciąga miliony turystów rocznie, oferując rozrywkę dla całych rodzin. Energylandia stała się nie tylko biznesowym sukcesem, ale również źródłem dumy dla całego regionu małopolskiego.
Roczne przychody parku przekraczają 200 milionów złotych, a liczba odwiedzających stale rośnie. Marek Goczał nie poprzestał na jednym projekcie – rozszerzył działalność o sektor logistyczny i budowlany, tworząc silną grupę kapitałową.
Rodzina i życie prywatne
Żoną przedsiębiorcy jest Agata Goczał, która wspiera go zarówno w życiu prywatnym, jak i zawodowym. Agata pełni również kluczową rolę w zarządzaniu Energylandią oraz w organizacji zespołu rajdowego Energylandia Rally Team. Para ma również dwoje dzieci, córkę Klaudię, urodzoną w 2000 roku oraz syna Eryka, który przyszedł na świat w roku 2004.
W działalność parku rozrywki zaangażowana jest także ich córka Klaudia Goczał. Rodzina Goczałów pokazuje, że wspólna pasja i wzajemne wsparcie mogą być fundamentem zarówno biznesowego, jak i sportowego sukcesu.
Debiut w rajdach terenowych
Pasja do motoryzacji i sportów ekstremalnych zaprowadziła Marka Goczała na rajdowe trasy. Rodzina Goczałów zadebiutowała w Rajdzie Dakar w 2021 roku, kiedy to bracia Marek i Michał Goczałowie przyciągnęli uwagę swoją jazdą. Był to początek wielkiej przygody, która miała przynieść spektakularne sukcesy.
W rajdzie w barwach rodzinnego zespołu Energylandia zadebiutował w 2022 roku, rywalizując w klasie lekkich pojazdów SSV. Start w Dakarze to jedno z najtrudniejszych wyzwań w świecie sportów motorowych – tysiące kilometrów przez pustynie, wydmy i kamieniste tereny wymagają nie tylko umiejętności, ale przede wszystkim wytrzymałości psychicznej i fizycznej.
Sukcesy w Rajdzie Dakar
Pierwsze sukcesy w klasie SSV
Rok później wywalczył trzecie miejsce, a wygrał jego 18-letni syn Eryk. W 2023 r. dołączył do nich Eryk, syn Marka, który w swoim debiucie wygrał w klasie lekkich pojazdów SSV, stając się najmłodszym zwycięzcą w historii rajdu. To był moment, który zapisał się w historii polskiego motorsportu – rodzinny zespół zdobył podium najważniejszego rajdu świata.
W 2023 roku Marek zajął trzecie miejsce w swojej klasie, natomiast jego syn Eryk został najmłodszym zwycięzcą w historii tej rywalizacji. Sukces ten pokazał, że Energylandia Rally Team to nie przypadkowi amatorzy, ale poważni zawodnicy zdolni do rywalizacji z najlepszymi.
Wyzwania i trudności
W 2024 roku Goczałowie startowali w wyższej klasie challenger i Eryk był bliski powtórzenia sukcesu. Na półmetku prowadził z dużą przewagą, ale wówczas on i brat Marka Michał zostali zdyskwalifikowani za niezgodne z regulaminem elementy sprzęgła. W tej sytuacji z dalszej jazdy zrezygnował także Marek.
Wcześniej organizatorzy byli też bezwzględni dla żony Marka Goczała, która została pozbawiona akredytacji na Dakarze za rzekome złamanie regulaminu rajdu. Te trudności nie załamały jednak determinacji rodziny.
Na półmetku Dakaru 2024 Eryk Goczał prowadził z dużą przewagą, ale dyskwalifikacja za nieregulaminowe sprzęgło zakończyła marzenia o podium
Rezygnacja z Dakaru 2025
W 2025 roku Energylandia wycofała się ze startu. Marek Goczał wyjaśnił, że powodem rezygnacji były zmiany w uzgodnionych wcześniej warunkach przez organizatorów. Nikt nam nie będzie mówić, kto może być w naszej ekipie – powiedział właściciel i założyciel Energylandia Taurus Factory Team.
W kwietniu uzgodniliśmy wszystkie warunki, to zaczęliśmy poważne przygotowania, na które wydaliśmy mnóstwo pieniędzy. W pewnym momencie mieliśmy dziewięć samochodów, przejechaliśmy tysiące kilometrów. Nigdy jeszcze nie byliśmy tak przygotowani, jak do tego najbliższego Dakaru – dodał Marek Goczał.
Triumfalny powrót w 2026 roku
Dakar 2026 przyniósł spektakularny powrót zespołu Energylandia Rally Team. 50-letni Marek Goczał po raz pierwszy startuje w Dakarze w „królewskiej” klasie samochodów. Był to ogromny krok – przejście z klasy SSV do najwyższej kategorii oznaczało rywalizację z fabrycznie wspieranymi zespołami i najlepszymi kierowcami świata.
Duży sukces odniósł jadący Toyotą Marek Goczał, zajmując piąte miejsce na pierwszym etapie Rajdu Dakar w Arabii Saudyjskiej. Wygrał Belg Guillaume de Mevius (Mini), a polski kierowca zespołu Energylandia stracił do niego niewiele ponad półtorej minuty. Polak był najszybszy spośród reprezentantów Toyoty. Co więcej, polska załoga była najszybszą ekipą w Toyocie Hilux T1+, pokonując wszystkie fabryczne załogi japońskiego producenta.
Emocje pierwszego etapu
Na liczącym 306 km odcinku specjalnym z de Meviusem przegrał tylko o 1.38 min, a jeszcze na kilkadziesiąt kilometrów przed metą jadący z pilotem Maciejem Martonem kierowca Energylandii notował drugi czas. To był wynik, który zaskoczył nie tylko kibiców, ale i samego Marka.
Założenie na niedzielę było takie, żeby jechać pewnie, spokojnie, nie ryzykować i zobaczyć, gdzie w stawce jest nasze miejsce. Możecie sobie tylko wyobrazić moje zdziwienie, kiedy na mecie zobaczyłem, że mamy piąty czas. Bez przebitych opon, bez żadnych przygód – z jednym naprawdę dużym skokiem, po którym przestał działać mikrofon w moim kasku.
Nigdy wcześniej nie miałem takiej frajdy z jazdy, jak właśnie teraz, w Toyocie. Plan na poniedziałek jest więc prosty – cieszyć się tą jazdą tak samo, jak w niedzielę – podsumował Marek Goczał, najlepszy z Polaków na pierwszym etapie Rajdu Dakar.
Podium na czwartym etapie
Marek Goczał i Maciej Marton uplasowali się dziś na znakomitym 3. miejscu. Tuż za nimi, na 4. pozycji znalazł się syn Marka, Eryk Goczał jadący wspólnie z Szymonem Gospodarczykiem. To był historyczny moment – ojciec i syn na podium etapu Rajdu Dakar.
Tym razem chcieliśmy przełamać tę serię, więc postanowiliśmy pojechać spokojnie, rozważnie i celem była meta. Na mecie okazało się jednak, że wynik jest świetny. Jutro wracamy do walki – mówił Marek Goczał, trzeci kierowca 4. etapu Rajdu Dakar.
Piąte miejsce na pierwszym etapie Dakaru 2026 – najlepszy wynik spośród wszystkich kierowców Toyoty, wyprzedzając fabryczne zespoły
Energylandia Rally Team – rodzinna pasja
To ogromny sukces prywatnego, rodzinnego zespołu Energylandia Rally Team, który w bezpośredniej rywalizacji zostawił za sobą wiele utytułowanych, fabrycznych ekip. Zespół tworzą Marek, jego brat Michał oraz syn Eryk, wspierani przez doświadczonych pilotów.
Rodzina Goczałów zawsze powtarzała, że jej celem jest zajęcie całego podium w Dakarze. Po przejściu do klasy samochodów, w rywalizacji z najlepszymi kierowcami świata wydaje się to być wyjątkowo ambitne postanowienie. Jednak wyniki z 2026 roku pokazują, że ten cel wcale nie jest nierealistyczny.
Marek Goczał zapowiedział, że przygotowania do kolejnego sezonu rozpoczną się w lutym od Abu Dhabi Desert Challenge. Nasz cel pozostaje niezmienny – całe podium Goczałów w Dakarze – podkreślił Marek Goczał.
Filozofia sukcesu
Marek Goczał to przykład przedsiębiorcy, który nie boi się wyzwań. Od małej dyskoteki w Przytkowicach, przez kultową Energy 2000, aż po największy park rozrywki w Polsce – każdy projekt realizował z pełnym zaangażowaniem. Podobnie podchodzi do rajdów – z determinacją, ale też z rozwagą i szacunkiem dla rywali.
Marek Goczał rajdy traktuje nie tylko jako hobby, ale również jako sposób na rozwój osobisty. W wieku 50 lat startuje w najtrudniejszym rajdzie świata w najwyższej klasie, pokazując, że pasja nie ma wieku. Wspólnie z rodziną tworzy zespół, który łączy biznes ze sportem, tworząc unikalną markę Energylandia Rally Team.
Historia Marka Goczała to dowód na to, że sukces wymaga nie tylko talentu i ciężkiej pracy, ale również wsparcia najbliższych. Razem z Agatą, Erykiem, Klaudią i Michałem buduje imperium biznesowe i sportowe, które zdobywa uznanie zarówno w Polsce, jak i na świecie. Od dyskotek po Dakar – to podróż człowieka, który nigdy nie przestaje marzyć i działać.
