Szef krajowej prokuratury zgłosił do izby niższej parlamentu wniosek, który dotyczy pozbawienia immunitetu oraz tymczasowego aresztowania posła Marcina Romanowskiego z partii Suwerenna Polska. Polityk ten stanowczo odpiera zarzuty, które opublikował na pewnej platformie internetowej, wskazując na polityczne powiązania i motywy.

Romanowski twierdzi, że próba odebrania mu immunitetu i aresztowanie go w kontekście sprawy Funduszu Sprawiedliwości to nic innego jak polityczna manipulacja i zemsta dwóch postaci – Donalda Tuska oraz Romana Giertycha. W jego ocenie, ich głównym celem jest doprowadzenie do dyskredytacji ministra Zbigniewa Ziobro, a także zrujnowanie wizerunku zarówno partii Suwerenna Polska jak i całego bloku Zjednoczonej Prawicy.

Romanowski jest zdania, że głównym motywem tej zemsty jest chęć ukarania za ściganie przestępczej działalności osób blisko związanych z Tuskiem. W swoim wpisie poruszył również kwestię Funduszu Sprawiedliwości, który w jego odczuciu jest „największym w historii programem wsparcia ofiar przestępstw”. Podkreśla, że dzięki Funduszowi powstała sieć punktów pomocy na terenie całego kraju, gdzie osoby pokrzywdzone mogły otrzymać wsparcie prawne, psychologiczne oraz materialne. W czasie rządzenia Platformy Obywatelskiej na ten cel przeznaczono nieco ponad 40 mln zł, jednak za jego kadencji suma ta wzrosła do ponad 500 mln zł.

Posłowi nie podobają się również działania Tomasza Mraza, którego nazywa „prowokatorem” w kontekście sprawy Funduszu Sprawiedliwości. Romanowski twierdzi, że wysuwane przez niego zarzuty opierają się na wątpliwych dowodach, które zostały odpowiednio zmodyfikowane i dostosowane do wcześniej ustalonej tezy. Według posła, materiały, które Mraz nie ujawnił, na pewno obalają wszystkie jego insynuacje.