Czemu pies nagle zaczyna się trząść i wygląda, jakby coś było nie tak? Najczęściej chodzi o reakcję na bodziec, ale czasem to sygnał, że w organizmie dzieje się coś poważnego. Zrozumienie, dlaczego pies się trzęsie, pomaga odróżnić zwykły stres czy zimno od objawów bólu, choroby neurologicznej albo zatrucia i dzięki temu reagować na czas. Poniżej zebrano najczęstsze przyczyny drżenia u psów, wskazówki, na co patrzeć i kiedy nie ma na co czekać, tylko jechać do weterynarza.

Fizjologiczne drżenie – kiedy to normalne?

Nie każde trzęsienie się psa oznacza problem zdrowotny. U wielu psów pewne sytuacje naturalnie wywołują drżenie mięśni.

Do najczęstszych, zupełnie normalnych powodów należą:

  • Zimno – zwłaszcza u psów małych, krótkowłosych, starszych, po kąpieli;
  • Silne emocje – ekscytacja, radość przed spacerem, spotkanie opiekuna po dłuższej nieobecności;
  • Przemęczenie mięśni – po bardzo intensywnym wysiłku, długim biegu, skokach;
  • Stres chwilowy – np. podczas wizyty u weterynarza czy burzy.

W takich sytuacjach drżenie zwykle jest krótkotrwałe, ustępuje po ogrzaniu, odpoczynku lub gdy emocje opadną. Pies pozostaje przytomny, reaguje normalnie, ma apetyt i interesuje się otoczeniem.

Jeśli jednak trzęsienie pojawia się bez oczywistego bodźca, jest częste, nagłe lub towarzyszą mu inne objawy – warto potraktować to jako sygnał alarmowy.

Lęk, stres i fobie dźwiękowe

Lęk i przewlekły stres to jedna z najczęstszych przyczyn drżenia u psów, zwłaszcza w mieście. Drżenie to tylko wierzchołek góry lodowej, sygnał, że pies sobie z czymś nie radzi.

Najczęściej obserwuje się je w sytuacjach takich jak:

  • burza, fajerwerki, głośne remonty za ścianą,
  • jazda samochodem, wizyta u weterynarza,
  • zostawanie samemu w domu,
  • obecność obcych ludzi lub psów, których pies się boi.

Oprócz trzęsienia zwykle pojawiają się inne objawy: oblizywanie pyska, ziewanie, chowanie się, szukanie kontaktu fizycznego, dyszenie, ślinotok, czasem popuszczanie moczu.

Jak pomóc psu zestresowanemu lub wystraszonemu

W przypadku lęku i stresu sama obserwacja nie zmieni sytuacji. Warto podejść do tematu jak do realnego problemu zdrowotno-behawioralnego, a nie „fanaberii” psa.

Pomagają m.in.:

  • Zapewnienie bezpiecznego miejsca – legowisko w cichym kącie, klatka kennelowa uczona pozytywnie, zasłonięte okna przy burzy czy fajerwerkach;
  • Ograniczenie bodźców – włączenie szumu (radio, wentylator), przyciemnienie światła;
  • Kontakt fizyczny – jeśli pies tego szuka; delikatne głaskanie, spokojny głos, bez „pocieszania na siłę”;
  • Trening odwrażliwiający – np. praca z nagraniami burzy, z trenerem/behawiorystą;
  • Suple i leki zalecone przez lekarza – przy silnych fobiach dźwiękowych bez wsparcia farmakologicznego często się nie obejdzie.

Ignorowanie problemu z założeniem „musi się przyzwyczaić” zwykle go pogłębia. W efekcie drżenie pojawia się coraz częściej i przy coraz słabszych bodźcach.

U psa, który trzęsie się przy burzy czy fajerwerkach, naprawdę warto porozmawiać z lekarzem weterynarii o wsparciu farmakologicznym. Wiele nowoczesnych preparatów nie otępia psa, tylko ułatwia mu przejście przez stresujące wydarzenie.

Ból – jedna z najczęściej pomijanych przyczyn

Ból to bardzo częsty powód, dla którego pies się trzęsie, a jednocześnie jeden z najbardziej bagatelizowanych. Wiele psów nie skomli i nie piszczy, tylko cicho cierpi – a drżenie to jeden z niewielu widocznych sygnałów.

Do bólu mogą prowadzić m.in.:

  • problemy ortopedyczne: dysplazja, zwyrodnienia, zerwane więzadła,
  • bóle kręgosłupa, w tym dyskopatia,
  • zapalenia narządów wewnętrznych, np. trzustki, wątroby, pęcherza,
  • silne bóle brzucha (niestrawność, skręt żołądka, zatrucie),
  • ból po urazie, upadku, pogryzieniu.

Drżeniu wywołanemu bólem często towarzyszy niechęć do ruchu, sztywność, kulawizna, wygięty grzbiet, popiskiwanie przy dotyku, ukrywanie się, nagła zmiana zachowania (agresja obronna). Pies może też się trząść głównie w pozycji stojącej, jakby „nie był w stanie utrzymać” ciała.

Kiedy ból wymaga natychmiastowego działania

Nie każdy ból to od razu stan zagrożenia życia, ale niektóre objawy w połączeniu z drżeniem są sygnałem typu „jedziemy do lecznicy teraz”. Należą do nich:

  • wzdęty, bolesny brzuch, niepokój, chodzenie w kółko, próby wymiotów bez efektu – możliwy skręt żołądka;
  • paraliż tylnych łap, silna bolesność kręgosłupa – możliwy ucisk rdzenia;
  • nagłe, silne osłabienie, bladość dziąseł – podejrzenie wewnętrznego krwawienia, wstrząsu;
  • wielokrotne, gwałtowne wymioty, biegunka, krew w kale lub wymiotach.

W takich sytuacjach trzęsienie jest już tylko jednym z objawów ogólnego złego stanu i liczy się każda godzina. Samodzielne podawanie leków przeciwbólowych „ludzkich” jest niebezpieczne – wiele z nich jest dla psa toksycznych.

Choroby neurologiczne i napady drgawkowe

Trzeba odróżnić zwykłe drżenie mięśni od drgawek, które są objawem zaburzeń neurologicznych, m.in. padaczki, guzów mózgu, urazów głowy, zaburzeń metabolicznych (np. przy chorobie wątroby). Drgawki mogą też towarzyszyć zatruciom.

Typowy napad padaczkowy wygląda inaczej niż zwykłe trzęsienie z emocji czy zimna:

  • pies traci kontakt z otoczeniem, nie reaguje na głos;
  • całe ciało sztywnieje, potem pojawiają się gwałtowne, rytmiczne skurcze mięśni;
  • często dochodzi do ślinotoku, oddania moczu/kału, wywrócenia oczu;
  • po napadzie pies jest zdezorientowany, „jak pijany”, może się obijać o meble.

Co zrobić, gdy pies ma napad

Najważniejsze: nie próbować na siłę otwierać pyska ani wkładać nic między zęby – grozi to pogryzieniem i nie ma żadnego sensu. Pies się nie „udusi własnym językiem”, to mit.

Bezpieczne postępowanie obejmuje:

  • zabezpieczenie otoczenia – odsunięcie mebli, przedmiotów, o które pies mógłby się uderzyć;
  • wygaszenie bodźców – przyciemnienie światła, wyciszenie hałasu;
  • zmierzenie (lub choćby oszacowanie) czasu trwania napadu;
  • kontakt z lekarzem weterynarii po każdym pierwszym napadzie w życiu psa – to zawsze wymaga diagnostyki.

Napad trwający powyżej 3–5 minut albo seria napadów jeden po drugim bez powrotu psa do przytomności między nimi to stan zagrożenia życia – konieczna jest natychmiastowa pomoc w lecznicy.

Obniżony poziom cukru i inne zaburzenia metaboliczne

Drżenie może wynikać też z problemów metabolicznych, m.in. zbyt niskiego poziomu cukru we krwi (hipoglikemii). Dotyczy to szczególnie:

  • małych szczeniąt, zwłaszcza miniaturowych ras,
  • psów z cukrzycą, u których źle dobrano dawkę insuliny lub pominęły posiłek,
  • psów po dużym wysiłku fizycznym bez odpowiedniego karmienia.

Oprócz drżenia pojawiają się osłabienie, chwiejny chód, dezorientacja, czasem agresja lub skrajna apatia. To sytuacja, w której dobrze jest działać szybko, ale z głową.

Hipoglikemia – szybka pomoc i dalsze kroki

Jeśli jest pewność, że pies może mieć niski cukier (np. chory na cukrzycę, miniaturowy szczeniak po długiej przerwie w jedzeniu), można:

  • podsunąć do zlizania coś słodkiego (miód, glukoza w żelu) – ale tylko jeśli pies jest przytomny i bez problemu połyka;
  • niezwłocznie skontaktować się z lekarzem weterynarii – nawet jeśli po podaniu cukru nagle „wszystko wróciło do normy”.

Przy zaburzeniach metabolicznych (choroby wątroby, nerek, zaburzenia elektrolitowe) drżenie często łączy się z innymi objawami: chudnięciem, wymiotami, wzmożonym piciem, częstym sikaniem, matową sierścią. To wymaga już pełnej diagnostyki – badań krwi, moczu, często USG.

Zatrucia i reakcje na leki

U psa, który nagle zaczyna się trząść, a do tego pojawiają się wymioty, biegunka, ślinotok, chwiejny chód, można podejrzewać zatrucie. Drżenie bywa reakcją na:

  • trucizny na szczury i ślimaki,
  • leki ludzkie (np. przeciwbólowe, antydepresyjne, nasenne),
  • produkty spożywcze toksyczne dla psów (np. ksylitol, niektóre sztuczne słodziki, czekolada),
  • środki chemiczne w domu lub ogrodzie,
  • przedawkowanie niektórych leków weterynaryjnych.

W takich przypadkach liczy się szybka reakcja. Samodzielne wywoływanie wymiotów „domowymi sposobami” bez konsultacji jest ryzykowne – nie przy każdym zatruciu wolno to robić, a opóźnia to profesjonalną pomoc.

Najbezpieczniej jak najszybciej zadzwonić do najbliższej lecznicy, opisać objawy i, jeśli to możliwe, pokazać podejrzaną substancję (opakowanie leku, trutki, rośliny). Często o powodzeniu leczenia decyduje pierwsze 1–2 godziny.

Specyficzne „drżenie rasowe” i zespół drżenia u małych psów

Niektóre psy, zwłaszcza małych ras, mają predyspozycję do uogólnionego drżenia, niezwiązanego z zimnem czy konkretnym bólem. Czasem mówi się potocznie, że „one tak mają”. Bywa w tym trochę prawdy, ale nie zawsze.

U małych, białych psów (np. maltańczyki, west highland white terrier) opisano tzw. zespół uogólnionego drżenia (ang. white dog shaker syndrome). Pies jest ogólnie niespokojny, trzęsie się niemal całym ciałem, drżenie nasila się przy ekscytacji, a ustępuje we śnie.

Wbrew pozorom nie jest to „urok rasy”, tylko problem neurologiczny, który zazwyczaj dobrze odpowiada na leczenie (najczęściej przeciwzapalne, sterydowe, wdrażane przez neurologa weterynaryjnego). Dlatego nawet jeśli „wszystkie psy tej rasy tak mają”, warto psa przebadać – pod podobnymi objawami mogą się kryć różne choroby.

Kiedy pies się trzęsie – domowa obserwacja i decyzja o wizycie u weterynarza

Nie każde drżenie wymaga natychmiastowego pędu do lecznicy, ale zawsze warto przez chwilę świadomie poobserwować psa. Pomaga odpowiedź na kilka konkretnych pytań:

  1. Od kiedy pies się trzęsie – nagle czy od dawna, ale delikatnie?
  2. Czy istnieje oczywisty powód (zimno, burza, wizyta u weterynarza, powrót opiekuna)?
  3. Czy pies zachowuje się normalnie – je, pije, reaguje, porusza się jak zwykle?
  4. Czy widać ból przy dotyku, problem z chodzeniem, zmianę sylwetki?
  5. Czy pojawiły się inne objawy: wymioty, biegunka, ślinotok, drgawki, utrata przytomności?

Jeśli drżenie jest lekkie, wyraźnie związane z emocjami lub chwilowym zimnem i szybko mija, zwykle wystarczy zadbać o komfort psa i obserwować, czy problem się nie nasila. Natomiast w sytuacjach, gdy:

  • drżeniu towarzyszą wymioty, biegunka, osłabienie,
  • pies wydaje się zdezorientowany, ma chwiejny chód,
  • wystąpiły drgawki lub utrata przytomności,
  • pojawia się podejrzenie zatrucia,
  • pies wyraźnie cierpi z bólu, nie pozwala się dotknąć, ukrywa się,

odkładanie wizyty u lekarza jest po prostu ryzykowne. Wiele stanów, które zaczynają się „niewinnie” od trzęsienia, rozwija się w ciągu kilku godzin.

Trzęsący się pies nie zawsze jest chory, ale zawsze coś komunikuje. Czasem to zwykły stres przed burzą, czasem informacja „jest mi zimno”, a czasem bardzo jasny sygnał bólu, zatrucia czy choroby neurologicznej. Im lepiej rozumiane są możliwe przyczyny, tym łatwiej podjąć dobrą decyzję – kiedy wystarczy okryć psa kocem i dać mu spokój, a kiedy pakować go do samochodu i jechać prosto do lecznicy.

Pozostałe teksty w tej kategorii

Warto przeczytać