Patrycja Volny to polska aktorka, która swoją karierę budowała na styku kilku kultur – od australijskiego dzieciństwa, przez łódzką szkołę filmową, aż po francuskie życie rodzinne. Największy rozgłos przyniosła jej rola Dobrej Nowiny w filmie „Pokot” Agnieszki Holland, który w 2017 roku zdobył Srebrnego Niedźwiedzia na festiwalu w Berlinie. Córka legendarnego barda Jacka Kaczmarskiego przez lata pozostawała w cieniu, by ostatecznie zaznaczyć swoją obecność w polskim i międzynarodowym kinie. Choć jej droga do sukcesu nie była prosta, a po debiucie przeszła przez trudny okres bez pracy, dziś występuje w produkcjach różnych krajów.

Od Monachium przez Perth do Łodzi – nietypowa droga do aktorstwa

Patrycja Volny urodziła się 5 lutego 1988 roku w Monachium, ale dorastała w Perth w zachodniej Australii. Jest córką Jacka Kaczmarskiego i Ewy Volny. Już w dzieciństwie było widać, że artystyczna dusza po ojcu nie pozostanie uśpiona.

Jako ośmiolatka zaczęła swoją sceniczną przygodę występując w sztukach teatralnych oraz australijskich filmach. Wczesne doświadczenia aktorskie zainspirowały ją do podążenia drogą artystyczną w dorosłym życiu. W Australii zdobywała solidne podstawy – w 2003 roku ukończyła Shine Creative and Performing Arts Academy w Perth, a w 2005 Joondalup Academy of Performing Arts.

Decyzja o powrocie do Polski i podjęciu studiów w Łodzi była kluczowa dla jej kariery. W 2013 roku ukończyła Wydział Aktorski Państwowej Wyższej Szkoły Filmowej, Telewizyjnej i Teatralnej w Łodzi. Brała również udział w zajęciach organizowanych przez National Institute of Dramatic Arts w Sydney oraz West Australian Academy of Performing Arts. To właśnie w Łodzi poznała swojego przyszłego męża – Francuza, który był w Polsce w delegacji.

Pierwsze kroki w zawodzie – etiudy i epizody

W trakcie studiów w łódzkiej Szkole Filmowej i tuż po występowała głównie w produkcjach początkujących twórców oraz gościnnie w polskich serialach. Wśród jej wczesnych prac znalazły się etiudy szkolne, które pozwoliły jej rozwijać warsztat aktorski.

Grała w etiudach Jagody Szelc i Martina Ratha. Pierwszym kontaktem z telewizją był niewielki epizod – zagrała aplikantkę w jednym odcinku serialu „Prawo Agaty”, choć jak sama wspominała, tam głównie było widać plecy. Nie były to role, które mogłyby przynieść rozgłos, ale stanowiły ważny etap w budowaniu doświadczenia.

W latach 2010-2012 zagrała w kilku etiudach szkolnych, m.in. „Pożegnanie”, „Szczur”, „Śmierć czeskiego psa”, „I żyli długo i szczęśliwie”, „Krzycz, jeśli chcesz” oraz „To co posiadasz”

Jeszcze wcześniej, w 2006 i 2007 roku, pojawiła się w spektaklach Teatru Telewizji. Zagrała Lidię Humphrey w „Umarłych ze Spoon River” oraz gościa Heńka w „Pseudonim Anoda”. To były pierwsze próby sił przed kamerą, które przygotowały ją do większych wyzwań.

„Pokot” – przełomowa rola u Agnieszki Holland

Jej pierwszą znaczącą rolą była postać Dobrej Nowiny w „Pokocie” w reżyserii Agnieszki Holland. Film, będący adaptacją powieści Olgi Tokarczuk „Prowadź swój pług przez kości umarłych”, na Berlinale w 2017 roku otrzymał Srebrnego Niedźwiedzia. Film był polskim kandydatem do Oscara w kategorii najlepszego filmu nieanglojęzycznego na 90. ceremonię rozdania nagród Akademii.

Sama aktorka wspomina ten czas z mieszanymi uczuciami. Mieszkająca we Francji aktorka zdradziła, że rola w „Pokocie” była dla niej wielkim wyzwaniem i nie ukrywała, że była pełna lęków i wątpliwości, czy podoła. Stres był okropny, ale ekipa bardzo miło ją przyjęła i zawarła przyjaźnie na całe życie.

Współpraca z Agnieszką Holland okazała się formującym doświadczeniem. Agnieszka darzy aktorów sercem i zaufaniem, ale jeśli coś jest „nie tak”, to mówi i zawsze wie, który „guziczek” nacisnąć, by odblokować aktora. To właśnie ten komfort pracy pomógł młodej aktorce przezwyciężyć strach przed tak dużym wyzwaniem.

Trudny czas po debiucie

Można by sądzić, że rola w głośnym filmie otworzy przed młodą aktorką wszystkie drzwi. Rzeczywistość okazała się jednak brutalna. Szczerze mówiąc nie miała szczególnego odzewu po „Pokocie”. Po zakończeniu zdjęć długo była bez pracy i już się żegnała z zawodem, było jej naprawdę ciężko.

O wielu projektach nie wiedziała, informacje do niej nie docierały, a o samym „Pokocie” dowiedziała się od koleżanek aktorek. Ten trudny okres mógł zakończyć jej karierę, zanim naprawdę się rozpoczęła. Na szczęście los przygotował dla niej kolejne szanse.

Powrót do współpracy z Agnieszką Holland

Po ciężkim okresie bez pracy przyszedł czas na nowe projekty. Spotkała się ponownie z Agnieszką Holland na planach dwóch kolejnych produkcji – „Garetha Jonesa” i nowego serialu Netflixa. Film „Mr. Jones” z 2019 roku to opowieść o walijskim dziennikarzu, który odkrył prawdę o Wielkim Głodzie na Ukrainie. Patrycja Volny zagrała w nim Bonnie na imprezie u Duranty’ego.

Znacznie większą rolę otrzymała w serialu Netflixa. W pierwszym polskim serialu produkowanym przez Netflix zagrała ważną postać drugoplanową, występując po raz kolejny w produkcji reżyserowanej przez Agnieszkę Holland. W serialu „1983” wcieliła się w postać Dany Rolbiecki, pojawiając się w odcinkach 3, 4, 5, 6 i 8. Serial przedstawiał alternatywną rzeczywistość Polski, w której upadek komunizmu nigdy nie nastąpił.

Międzynarodowe produkcje – czeski film i polskie kino

Główną rolę kobiecą Patrycja Volny zagrała w czeskim filmie „Zlatý Podraz” w reżyserii Radima Spacka, wcielając się w postać prześladowanej polskiej Żydówki, tancerki o imieniu Michelle, która uciekła ze swojej ojczyzny. To historia namiętnej miłości i życia w cieniu polityki, która rozpoczyna się w 1938 roku.

W 2019 roku pojawiła się również w filmie „Kurier” – polskiej produkcji o Janie Nowaku-Jeziorańskim. Zagrała łączniczkę Marysię, choć nie była to rola pierwszoplanowa, film przyniósł ogromny sukces frekwencyjny w polskich kinach.

Role w polskich serialach

Patrycja Volny nie stronowała też od polskich seriali. W 2020 roku wystąpiła w odcinku „Ojca Mateusza” jako piosenkarka Eliza Meyer. Był to epizod zatytułowany „Wokaliści”, gdzie mogła pokazać nie tylko umiejętności aktorskie, ale też muzyczne.

Znacznie większą rolę otrzymała w serialu „Stulecie Winnych”. Zagrała Lottę Miller, partnerkę Jaśka Winnego, pojawiając się w dziewięciu odcinkach: 28, 29, 30, 31, 32, 34, 35, 36 i 38. Serial opowiadający historię polskiej rodziny na przestrzeni stu lat dał jej szansę na stworzenie bardziej rozbudowanej postaci.

„Piosenki o miłości” – rola siostry

W 2021 roku Patrycja Volny pojawiła się w filmie „Piosenki o miłości” w reżyserii Tomasza Habowskiego. Zagrała Kamilę, siostrę Roberta. Film opowiadający historię miłości i muzyki pozwolił aktorce pokazać się w innym świetle – w produkcji łączącej elementy dramatu z klimatem muzycznym.

To kolejny przykład na to, jak różnorodne role wybiera Patrycja Volny. Od historycznych dramatów, przez thrillery polityczne, aż po kameralne opowieści o relacjach rodzinnych – jej filmografia pokazuje szerokie spektrum możliwości aktorskich.

Życie we Francji i praca nad teatrem

Od ukończenia łódzkiej filmówki mieszka we Francji. Ma córkę, z którą dzieli życie między karierą aktorską a macierzyństwem. Mama ani jej nie zachęcała, ani nie zniechęcała do aktorstwa i zawsze dawała jej dużo wolności, podobnie jak sama teraz podchodzi do wychowania córki, choć jak przyznaje, nie jest zwolenniczką tzw. wolnego chowu i daje córce dużo wolności, ale gdy da jej palec, córka chce złapać całą rękę.

Obecnie pracuje nad stworzeniem dwujęzycznej grupy teatralnej (francusko-angielskiej) na południu Francji, gdzie mieszka. To pokazuje, że jej ambicje artystyczne wykraczają poza samą grę aktorską – chce tworzyć przestrzeń dla sztuki, łącząc różne kultury i języki.

Kwestia nazwiska – Volny czy Kaczmarska?

Przez pewien czas Patrycja występowała pod nazwiskiem ojca. Nigdy formalnie nie zmieniała nazwiska, ale po powrocie do Polski była „Kaczmarską”, tak jej poradzono, ale robiła to krótko, bo nie chciała być „szufladkowana” i chciała być sobą oraz sama zapracować na swój wizerunek.

Ta decyzja pokazuje, jak ważna była dla niej niezależność artystyczna. Bycie córką legendy polskiej piosenki to z jednej strony zaszczyt, z drugiej – ogromna presja. Wybór nazwiska matki pozwolił jej budować własną tożsamość w zawodzie, nie żyjąc w cieniu sławnego ojca.

Filmografia – podsumowanie ról

Kariera Patrycji Volny obejmuje zarówno etiudy szkolne, spektakle telewizyjne, jak i pełnometrażowe filmy oraz seriale. Oto najważniejsze produkcje z jej udziałem:

  • „Pokot” (2017) – Dobra Nowina, reż. Agnieszka Holland
  • „1983” (2018) – Dana Rolbiecki, serial Netflix
  • „Zlatý Podraz” (2018) – Michelle, czeski film fabularny
  • „Mr. Jones” (2019) – Bonnie, reż. Agnieszka Holland
  • „Kurier” (2019) – łączniczka Marysia
  • „Ojciec Mateusz” (2020) – piosenkarka Eliza Meyer
  • „Stulecie Winnych” (2021) – Lotta Miller
  • „Piosenki o miłości” (2021) – Kamila
  • „Prawo Agaty” (2012) – aplikantka

Do tego dochodzą liczne etiudy szkolne oraz spektakle Teatru Telewizji, które stanowiły fundament jej warsztatu aktorskiego.

Perspektywy i plany artystyczne

Patrycja Volny to aktorka, która konsekwentnie buduje swoją karierę na styku różnych kultur i języków. Jej doświadczenie australijskie, polska edukacja filmowa i francuskie życie rodzinne tworzą unikalną mieszankę, która pozwala jej funkcjonować w międzynarodowych produkcjach.

Choć nie należy do najgłośniejszych nazwisk polskiego kina, jej wybory ról pokazują przemyślaną strategię – od współpracy z uznanymi reżyserami jak Agnieszka Holland, przez międzynarodowe koprodukcje, aż po ambitne projekty niezależne. Praca nad teatrem dwujęzycznym we Francji sugeruje, że jej ambicje artystyczne wykraczają poza standardową karierę aktorską.

Droga Patrycji Volny dowodzi, że w branży filmowej nie zawsze liczy się spektakularny start. Czasem trzeba przejść przez trudne momenty, wątpliwości i okresy bez pracy, by znaleźć swoje miejsce. Jej historia to opowieść o wytrwałości, niezależności i konsekwentnym budowaniu własnej tożsamości artystycznej – z dala od łatwych rozwiązań i gotowych szablonów.

Pozostałe teksty w tej kategorii

Warto przeczytać