Dominik Abus to postać, która od lat rozśmiesza widzów stacji TTV, zasiadając przed telewizorem w kultowym już programie „Gogglebox. Przed telewizorem”. Ten charakterystyczny uczestnik show z zaraźliwym śmiechem i celnymi ripostami to nie tylko twarz telewizji, ale przede wszystkim przedsiębiorca, ojciec trójki dzieci i partner, który z sukcesem łączy karierę medialną z prowadzeniem własnej firmy budowlanej. Za sympatycznym wizerunkiem kryje się historia człowieka, który przeszedł przez ciężkie chwile, walczył z depresją i zbudował sobie życie od podstaw.

Urodzony w 1979 roku Dominik, formalnie noszący nazwisko Abou-Khadra, nie zawsze żył w przepychu. Dziś chętnie dzieli się z fanami swoim życiem przez media społecznościowe, pokazując luksusową posiadłość w województwie łódzkim i szczęśliwą rodzinę. Ale droga do tego punktu nie była usłana różami.

Droga do telewizyjnej sławy

Dominik Abus dołączył do programu „Gogglebox. Przed telewizorem” w 3. sezonie, tworząc duet ze strongmanem Krzysztofem Radzikowskim, który szybko skradł serca widzów. Program, który zadebiutował na antenie TTV w 2014 roku, stał się trampoliną do popularności dla wielu uczestników, ale para przyjaciół wyróżniła się szczególnie.

Duet Dominika z Krzysztofem Radzikowskim wielokrotnie rozbawiał widzów do łez, a ich spontaniczne komentarze do oglądanych programów, seriali i paradokumentów sprawiły, że stali się jednymi z najpopularniejszych bohaterów formatu. Dominik słynie z poczucia humoru, a także z oryginalnego i niepodrabianego śmiechu, który stał się jego znakiem rozpoznawczym.

Popularność w programie przełożyła się na rozpoznawalność w mediach społecznościowych. Na Instagramie Dominik ma prawie 400 tysięcy obserwujących, a jego profil pełen jest zarówno rodzinnych momentów, jak i kadrów z kariery medialnej. Oprócz tego tworzy materiały wideo na kanał Strong Ekipa, a ze swoją ukochaną ma osobne konto o nazwie Abus & Iga.

Prawie 400 tysięcy obserwujących na Instagramie

Przedsiębiorca z Głowna

Choć telewizja przyniosła mu sławę, Dominik Abus ma solidne podstawy w świecie biznesu. Z powodzeniem prowadzi własną firmę, która zajmuje się produkcją kostki brukowej. Na co dzień Abus jest przedsiębiorcą, który prowadzi własną firmę budowlaną, specjalizującą się w układaniu kostki brukowej i granitowej.

Mieszka w województwie łódzkim w domku jednorodzinnym, a dokładniej w Głownie. Jego posiadłość, którą chętnie pokazuje w mediach społecznościowych, robi wrażenie. Jednym z kluczowych elementów wystroju mieszkania są jasne ściany, które optycznie powiększają przestrzeń. Centralnym punktem salonu jest wygodna, szara kanapa. W tle widać dekoracje w postaci nowoczesnych obrazów i designerskich lamp.

Dom Dominika to połączenie nowoczesności z rodzinnym ciepłem. Zwraca uwagę na detale takie jak poduszki w żywych kolorach oraz rodzinne fotografie umieszczone na półkach. Spora kolekcja roślin doniczkowych dodaje wnętrzu życia i naturalności. To przestrzeń, w której przedsiębiorca może odpocząć po ciężkim dniu pracy i spędzić czas z najbliższymi.

Życie u boku Igi Muszakowskiej

Prywatnie Dominik jest równie spełniony, co zawodowo i od lat tworzy zgrany związek z Igą Muszakowską. Mężczyzna pieszczotliwie mówi o swojej ukochanej nazywając ją żoną, jednak w teorii jego żoną nie jest. Wybraną serca Dominika Abusa jest Iga Muszakowska. Para nie zawarła formalnego małżeństwa, ale łączy ich głęboka więź i wspólne życie.

Relacja Dominika i Igi to prawdziwa historia miłości, którą chętnie dzielą się z fanami. W filmie na Instagramie można usłyszeć, że Iga jest jego prawdziwym skarbem. Dodał, że jest ona jak całe bogactwo tego świata i że jest najbogatszym człowiekiem na świecie, bo ma Igę. Takie romantyczne wyznania pokazują, że za wizerunkiem telewizyjnego komika kryje się wrażliwy partner.

Rodzina patchworkowa pełna miłości

Para doczekała się syna Nikodema i wychowuje razem także dwóch starszych chłopców, bliźniaków, którzy są owocami poprzedniego związku kobiety. Para wspólnie wychowuje dwóch synów kobiety z jej poprzedniego związku, a także ich wspólnego 6-letniego synka. Mimo iż dwóch chłopców ma innego, biologicznego ojca, to Dominik Abus kocha chłopców całym sercem i wspiera ich na każdym kroku.

Rodzina dla mężczyzny jest bardzo ważna i widać, że wszyscy świetnie się dogadują. Jego partnerka jest przez niego komplementowana, wspierana i rozpieszczana, a o synów mężczyzna dba najlepiej jak potrafi. Wspólne rozmowy, treningi na siłowni oraz dobre rady życiowe – właśnie w taki sposób Dominik Abus wychowuje swoich synów.

Jednym z największych powodów do dumy dla Dominika są sportowe sukcesy najstarszego syna. Niedawno pochwalił się osiągnięciem najstarszego z nich, czyli Oskara Muszakowskiego, który zdobył złoty medal podczas zawodów. Oskar zdobył złoty medal na międzynarodowych zawodach International Boxing Tournament, a jego rodzice pękają z dumy. Młody bokser pokazuje, że ma potencjał na międzynarodową karierę sportową.

Przez depresję do sukcesu

Historia Dominika Abusa nie jest opowieścią o łatwym sukcesie. Miał bardzo ciężką depresję, dwa lata nie wychodził z domu. To było jeszcze przed wzięciem udziału w programie. Zmagał się z depresją przez pięć lat. To wyznanie, które Dominik złożył w „Dzień dobry TVN”, pokazuje, jak trudny okres przeszedł przed osiągnięciem telewizyjnej popularności.

Określił depresję jako „rak duszy” i straszną chorobę. Po wyjściu z depresji zauważa wiele pozytywnych rzeczy, bo człowiek jest dużo silniejszy, w jego przypadku dużo mądrzejszy i doświadczony. Ta szczerość w mówieniu o problemach ze zdrowiem psychicznym zasługuje na szacunek i może być inspiracją dla innych, którzy zmagają się z podobnymi trudnościami.

Dominik Abus, choć teraz otacza się luksusem, podkreślał, że w dzieciństwie nie miał łatwo. W wywiadzie wyznał, że chce zapewnić swoim dzieciom lepsze warunki niż te, które sam musiał znosić. Chciałby, żeby jego dzieci nie miały takiego ciężkiego dzieciństwa, jakie on miał. Chce je wychować na mądrych ludzi, żeby gospodarowały z głową tym, co im zostawi. Nie musiały się już tak martwić, mieć takiego ciśnienia, jakie on miał.

Metamorfoza fizyczna i dbałość o zdrowie

Dominik Abus nie ukrywa, że walka z wagą to temat, który wraca w jego życiu cyklicznie. Abus nie próżnował na siłowni i po raz kolejny podjął próbę zrzucenia nadprogramowych kilogramów i to mu wychodzi. Pokazał, jak obecnie wygląda i może pochwalić się świetną formą.

Internauci mieli okazję wielokrotnie już widzieć, jak Dominik Abus podejmował się zmiany swojego stylu życia i wylewał na siłowni siódme poty, aby zrzucić nadliczbowe kilogramy. W tym celu wybrał się nawet do Roberta Burneiki, aby kulturysta rozpisał mu specjalną dietę. Nie wszystkie próby kończyły się długotrwałym sukcesem, ale najnowsza metamorfoza robi wrażenie.

Gwiazdor Gogglebox TTV po raz kolejny zdecydował się na regularne treningi i tym razem efekt jest piorunujący. Abus pokazał się bez koszulki i potwierdził, że schudł kilkanaście kilogramów – schodząc z wagi 123 kg do 105 kg. Przy okazji, dodanym hasztagiem gwiazdor Gogglebox TTV poinformował, że nie stosuje w swojej przemianie żadnych środków i swoją formę buduje w sposób w pełni naturalny.

Z 123 kg do 105 kg – schudł 18 kilogramów w sposób naturalny

Poza Gogglebox – inne projekty medialne

Choć „Gogglebox. Przed telewizorem” to główne źródło telewizyjnej rozpoznawalności Dominika, nie ogranicza się on tylko do tego formatu. Mężczyznę można było oglądać także w programie „Back to school. Prawdziwy egzamin” czy też w „99 gra o wszystko”, w którym występował nawet ze swoją ukochaną.

Media społecznościowe to dla niego nie tylko sposób na kontakt z fanami, ale także platforma do dzielenia się codziennością. Dominik Abus jest aktywny na Instagramie, gdzie dzieli się z fanami zdjęciami i relacjami. Na jego profilu znaleźć można zdjęcia z rodziną, jak i zdjęcia z kariery medialnej. Na Instagramie możemy często podglądać co prywatnie u niego słychać, a także na YouTubie, gdzie razem ze swoją ukochaną Igą publikuje przeróżne filmiki i vlogi.

Charakterystyczny wygląd i zmiana wizerunku

Dziś Dominik Abus jest rozpoznawalny przede wszystkim jako łysy mężczyzna z charakterystycznym śmiechem. Ale nie zawsze tak wyglądał. Celebryta, po wielu prośbach fanów, pokazał, jak wyglądał, gdy nie był łysy. Zdjęcie wywołało lawinę komentarzy w mediach społecznościowych.

Opublikowane przez Dominika Abusa zdjęcie natychmiast stało się tematem gorących dyskusji wśród fanów. Internauci nie szczędzili komplementów, a niektórzy porównywali nawet uczestnika „Gogglebox. Przed telewizorem” do znanych postaci z filmów czy nawet uczestnika innej popularnej produkcji telewizyjnej, czyli Sevaga z „Hotelu Paradise”. Pojawiły się także porównania do Gomeza Addamsa z kultowej „Rodziny Addamsów”.

Wartości i życiowa filozofia

Mężczyźni na przestrzeni lat nie tylko otworzyli się bardziej na kamery, ale także poukładali swoje życia prywatne. Zarówno Krzysztof Radzikowski jak i Dominik Abus spełniają się w roli ojców. Chociaż obaj kochają sport, dziś to ich rodziny są dla nich najważniejsze.

Dominik nie zapomina o swoich korzeniach i trudnych początkach. Jego historia pokazuje, że sukces wymaga nie tylko ciężkiej pracy, ale także determinacji w pokonywaniu życiowych przeciwności. Od walki z depresją, przez budowanie firmy od podstaw, aż po osiągnięcie medialnej popularności – to wszystko składa się na portret człowieka, który nie poddał się w najtrudniejszych momentach.

Dziś Dominik Abus to nie tylko rozpoznawalna twarz telewizji, ale przede wszystkim spełniony przedsiębiorca, kochający partner i zaangażowany ojciec. Jego obecność w „Gogglebox. Przed telewizorem” to coś więcej niż tylko rozrywka – to autentyczność, która przyciąga widzów i sprawia, że chętnie wracają do programu, by posłuchać jego komentarzy i podzielić się chwilą śmiechu.

Historia Dominika pokazuje również, jak ważne jest mówienie o problemach ze zdrowiem psychicznym. Jego otwartość w kwestii depresji może pomóc innym w zrozumieniu, że nawet osoby, które dziś wydają się szczęśliwe i spełnione, mogły przejść przez naprawdę trudne chwile. A sukces, który osiągnął – zarówno w biznesie, jak i w życiu osobistym – jest dowodem na to, że zawsze warto walczyć o lepsze jutro.

Pozostałe teksty w tej kategorii

Warto przeczytać